Dorobek artystyczny

03
Luty
2019
09:06

sfp.org.p, 03.02.19

zobacz więcej zdjęć (12)

Krystyna Janda triumfuje w Sundance!

 To dopiero wiadomość! Na zakończonym 3 lutego 2019 r. festiwalu w Sundance Krystyna Janda otrzymała nagrodę aktorską za kreację w filmie Jacka Borcucha „Słodki koniec dnia” („Dolce Fine Giornata”).

O nagrodzie dla polskiej aktorki poinformowała na Facebooku producentka filmu, Marta Habior (No Sugar Films). Film z udziałem m.in. Krystyny Jandy i Kasi Smutniak znalazł się w prestiżowym konkursie World Cinema Dramatic Festiwalu Filmowego Sundance. To jeden z najważniejszych amerykańskich festiwali filmowych, którego założycielem jest Robert Redford. To trzeci film Jacka Borcucha, który znalazł się w selekcji Festiwalu Filmowego Sundance. W 2013 roku „Nieulotne” brały udział w  konkursie międzynarodowym, w 2009 roku „Wszystko, co kocham” było pierwszym polskim tytułem pokazywanym na festiwalu.

Czytaj więcej

01
Luty
2019
14:46

Claudia - luty 2019, s. 18

zobacz więcej zdjęć (3)

Wywiad do magazynu CLAUDIA – luty 2019

Porozmawiajmy o seksie

O wchodzeniu w życie intymne, własnych doświadczeniach, o tym, jak o ,,tych sprawach” mówiło się w ich domach i jak się mowi o nich dzisiaj, opowiadają aktorki Krystyna Janda i Anna Dereszowska oraz modelka Renata Kaczoruk.

 Broszurkę o seksie podrzuciła mi mama

Krystyna Janda, aktorka teatralna i filmowa. Kobieta instytucja. Prowadzi dwa teatry w Warszawie.

Seks ciekawił mnie, niemniej w domu o tym się nie rozmawiało. Moje pokolenie z tzw. uświadamianiem miało prawdziwy problem. Pamiętam, że mama podrzuciła mi stosowną broszurkę pod poduszkę, gdy miałam 12 lat. Ale potem czytałam i „Sztukę kochania” Wisłockiej, i podręczniki medyczne, bo miałam do nich dostęp. Reszta to były opowieści rówieśników i wiedza, taka dziwna, tajemna, pełna domysłów, jakichś teorii i głupstw – opowiada Krystyna Janda.

Czytaj więcej

03
Styczeń
2019
17:16

Gość Radia Pogoda: Krystyna Janda

Co aktorkę cieszy w pracy najbardziej i kiedy odpoczywa? Agata Korycka wraz z mikrofonem Radia Pogoda odwiedziła Panią Krystynę Jandę w Teatrze Polonia.
Dlaczego Teatr Polonia w Warszawie jest dla Pani Krystyny jednym z najważniejszych miejsc na świecie?

Posłuchajcie całej rozmowy już teraz:

http://radiopogoda.tuba.pl/radiopogoda/7,162355,24327995,gosc-radia-pogoda-krystyna-janda.html

Agata Korycka, 03.01.2019

Czytaj więcej

13
Grudzień
2018
17:12

VIVA!, nr 25/13.12.2018 FOT. BARTEK WIECZOREK/LAF AM VIVA - okładka

zobacz więcej zdjęć (7)

VIVA! Nr 25/13.12.2018

Walczę, gdy warto  

 

Depresja? Nigdy. Załamanie? Jeśli już, to chwilowe. Dziesięć lat temu straciła męża i musiała zmierzyć się z życiem. Miała teatr na głowie, dorastające dzieci i matkę, która, na szczęście, była przy niej. Ale gigantyczna praca się opłaciła. Bo robić to, co się kocha i móc się z tego utrzymać, to luksus, jak mówi Krystyna Janda w niezwykle szczerej rozmowie z Elżbietą Pawełek.

 

– Powiedziała Pani, że ważne jest, aby nie przeżyć życia byle jak, przez zaniechanie. Ale to Pani nie grozi?

Raczejnie. Prowadzę Fundację i dwa teatry, w których gra w tej chwili około 450 aktorów z całej Polski. Mamy dziesięć premier rocznie, sama też gram i reżyseruję, jak sądzę, z dobrym skutkiem. (śmiech).

– Sypia Pani po pięć godzin, choć aktorka powinna być wypoczęta. Dla Pani to jednak norma?

No tak, jakoś od wielu lat śpię mniej, ale nie czuję się ani zmęczona, ani niewyspana. Po prostu niektórzy tak mają. Korzystam z tego i dziękuję Bogu, że tak jest, bo zyskuję więcej czasu dla siebie i innych. Moi przyjaciele często dzwonią do mnie późno, kiedy już zejdę ze sceny. Zawsze jest coś do omówienia, zrobienia, bez przerwy podejmuję jakieś fundacyjne czy teatralne decyzje…

– Rozmawiamy, a za chwilę wcieli się Pani w Shirley Valentine, która gada ze ścianą obierając ziemniaki… Aż w końcu porzuca stresujące ją życie u boku męża i wybija się na niepodległość. Dużo jest takich kobiet?

Zyskujących świadomość? Walczących  o swoje życie, ambicje, plany? Myślę, że jest takich kobiet coraz więcej, na szczęście. Obudziła się w nich świadomość i rośnie cały czas. Powszechny dostęp do kultury i do świata przez Internet, czy telewizję pokazał im, jak mogą żyć, jak powinny być traktowane i tego już nie da się zatrzymać.

Czytaj więcej

01
Grudzień
2018
22:06

KRYSTYNA JANDA: ŻAL MNIE DLA POLITYKI. TO NIE MÓJ ŚWIAT

Nazwisko Krystyny Jandy zawsze elektryzowało. Zarówno zwolenników, jak i przeciwników aktorki. Ci pierwsi z zapartym tchem śledzą każde jej osiągnięcie, każdą nową produkcję, każdą nową rolę. Ci drudzy czekają tylko na to, żeby ją znieważyć, opluć. Zwłaszcza teraz, kiedy okazuje się, że dzięki mediom społecznościowym Krystyna Janda przeobraziła się w wyjątkowo energiczne zwierzę polityczne. Paradoksalnie, podając swoją głowę na tacy wszystkim przeciwnikom. Z aktorką rozmawia Filip Cuprych.

Kiedy zdała sobie pani sprawę z tego, że pani aktywność na Facebooku to doskonała pożywka dla oponentów?

Najpierw w roku 2000 zorientowałam się, jakim narzędziem może być internet, aktywność internetowa. Otworzyłam stronę i zaczęłam pisać dzienniki. Teraz wychodzą one kolejno w formie papierowej. Potem dopiero, pewnego dnia, zrozumiałam, jaką siłę ma Facebook i jak ma duży zasięg. Wcześniej przeszłam przez Twitter i Instagram, które istnieją na moim koncie do dziś. Ale wszystko to „rozumiałam” w związku nie tyle ze mną, z moją karierą, co raczej z naszymi teatrami i reklamą tych teatrów. Ostatnie lata dopiero pokazały, że mój temperament i „niepokora” nie pozwalają mi milczeć w sprawach społecznych i ogólnych. Ale piszę już niewiele w tej chwili, nawet nie komentuję, głównie robię dla moich czytelników wybór z tego, co się ukazuje w internecie każdego dnia.

Czytaj więcej

25
Październik
2018
14:25

Krystyna Janda i Edward Kłosiński na rozdaniu nagród RÓŻE GALI 2005

zobacz zdjęcie

Krystyna Janda: teatr bez nowych spektakli umiera – wywiad dla PAP, 25.10.2018

Myślę o naszej publiczności, jako o najbliższych mi ludziach, jak o dużej rodzinie, która miewa różne problemy – i radości, i smutki – powiedziała PAP Krystyna Janda, dyrektor Teatru Polonia w Warszawie, który 29 października obchodzić będzie jubileusz 13-lecia działalności.

Polska Agencja Prasowa: Za kilka dni założony przez panią w 2005 r. Teatr Polonia obchodzić będzie 13. urodziny. Mawia się, że trzynastka jest pechowa, ale Krystyna Janda ma się czym pochwalić: ponad 70 premier, przeszło 5 tys. zagranych przedstawień, blisko 450 aktorów z całej Polski, którzy wystąpili na deskach Polonii. Jak będzie wyglądał jubileuszowy sezon?

Krystyna Janda: Te liczby odzwierciedlają tylko dorobek Teatru Polonia, bo w naszym drugim teatrze Fundacji – Och-Teatrze – zrealizowaliśmy prawie drugie tyle. Myślę z radością, że sukcesowi nie da się zaprzeczyć. Natomiast uważam, że nie ma co oglądać się do tyłu i napawać nadmiernym optymizmem. Jak zwykle patrzę z nadzieją i niepokojem na zaczynający się sezon, planując, by był interesujący.
Wybraliśmy kilka tytułów, które, mam nadzieję, po pierwsze sprawią publiczności radość, po drugie – przyniosą wiedzę i odmienne spojrzenie na szereg spraw. Przygotowana przez Piotra Cieplaka na jubileusz premiera „Krzeseł” Eugene’a Ionesco to jest wyraz mojego absolutnego uporu, żeby mieć w repertuarze obu teatrów klasykę. I to tę klasykę największą. Oczywiście nie stać nas na wystawienie Szekspira, ponieważ obsady jego sztuk wymagają minimum 32 osób na scenie, czy „Wesela” Wyspiańskiego. Ale dbam, by pojawiały się utwory Becketta, Fredry, Ionesco, Czechowa, Różewicza, Zapolskiej…

Czytaj więcej

16
Październik
2018
14:07

Artykuł z pisma Новая Польша (Nowa Polska), nr 10/2018

Самая известная польская актриса, звезда кино и театра, блистательная исполнительница монодрам. Режиссер. Многогранная творческая личность. Основательница фонда и двух театров. Фельетонистка с активной жизненной позицией. Подвижница с титанической трудоспособностью, женщина из железа, человек-институция — Кристина Янда.

На данный момент это единственная современная польская актриса с неоспоримым статусом звезды, публика обожает ее так, как было принято обожать актеров в XIX веке, в «эпоху звезд». Ее подруга Магда Умер сказала: «По отношению к Кристе слово «звезда» — ничуть не преувеличение. Потому что она —действительно единственная в Польше звезда мирового уровня. Кристя не просто блистает, она невероятно талантлива»* (и, как положено настоящей звезде, выпустила линию косметики под собственным именем). Яркая личность и актриса с огромным темпераментом.
Очередные поколения зрителей, которые ходили «на Янду» в театр «Повшехны», теперь ходят в основанные ею театр «Полония» и «Ох-театр». Каждый спектакль с ее участием заканчивается бурными овациями стоя. Публика особенно любит ее монодрамы, многие из них актриса играет много лет подряд (такие, например, как «Ширли Валетайн» Уилли Рассела, премьера которой состоялась в 1990 году, но спектакль до сих пор собирает полный зал, а некоторые зрители видели его несколько десятков раз).

Czytaj więcej

30
Wrzesień
2018
15:56

KINO, nr 9/2018 - okładka

zobacz więcej zdjęć (7)

Wywiad dla miesięcznika KINO

Dostała pani Nagrodę im. Zbyszka Cybulskiego w 1978 roku, po „Człowieku z marmuru”. Rzadko zdarza się coś takiego: debiut u wielkiego mistrza, którym zmienia się myślenie o aktorstwie.

Andrzej Wajda dużo mówił o Cybulskim. O nowoczesności jego gry, o odwadze, z jaką wtargnął na ekran, wnosząc do polskiego kina świeżość. Nagroda jego imienia niosła dla mnie te wartości. Ale na planie „Człowieka …” o ile pamiętam nie bardzo zdawałam sobie sprawę, że robię coś ważnego. To jak grałam, spotykało się z niechęcią i niezrozumieniem, a niektórzy członkowie naszej ekipy filmowej twierdzili, że scen ze mną nie da się oglądać. Grałam z „odruchu” instynktu, odpowiadałam na postawione przede mną przez Andrzeja Wajdę zadanie, nie byłam jeszcze świadoma relacji między mną a kamerą. Chciałam stworzyć zbiorowy portret młodzieży, którą znałam, sama taka byłam, młodzieży z liceum plastycznego w Łazienkach, które kończyłam. Tacy byliśmy: młodzi i bezczelni. Mieliśmy szalone pomysły i przekonanie, że świat należy albo za chwilę będzie należeć do nas. To przywilej młodości a siła i entuzjazm z jakim to „ referowałam” zachwycił Wajdę.

Stąd się wzięły nerwowość i rozedrganie Agnieszki? To był pani własny sprzeciw wobec rzeczywistości?

Uczyłam się historii razem z Agnieszką. Z nią zaczynałam rozumieć, gdzie żyję. Wcześniej, w apolitycznym liceum plastycznym spędziłam cztery idylliczne, artystowskie lata. Nie odbywały się tam akademie ku czci i pochody. Co prawda w 1968 roku profesorowie zabronili nam iść pod uniwersytet, ale i tak się wyrwaliśmy. A potem do Pragi. Protestowaliśmy przeciwko wszelkim niegodziwościom w naturalny młodzieńczy idealistyczny sposób, a jako ludziom zajmującym się sztuką, bolała nas także szarość i brzydota ówczesnej Polski. Bo na to, jako przyszli artyści, mogliśmy mieć wpływ. To właśnie ta szkoła dała mi najcenniejszą lekcję: wychowała mnie na wolnego człowieka.

Czytaj więcej

19
Wrzesień
2018
17:01

Gdańsk. Videoczat Wszystkie Strony Miasta. Gośćmi byli: Krystyna Janda-Aktorka oraz Krzysztof Komendarek-Tymendorf - dyrektor Festiwalu Euro Chamber Music Festival. Fot. Grzegorz Mehring

zobacz więcej zdjęć (2)

Krystyna Janda dla Portalu Miasta Gdańsk

Krystyna Janda dla naszego portalu: “W Gdańsku spędziłam szczęśliwe dni”

Krystyna Janda – znakomita aktorka, reżyserka, animatorka życia teatralnego – była we wtorek, 18 września, gościem portalu gdansk.pl. Artystka mówiła o projektach, jakie realizuje w Trójmieście, a także bardziej osobiście o swoich emocjach, związanych z Gdańskiem.

Krystyna Janda ma wielki sentyment do Gdańska i całego Trójmiasta, bowiem tutaj zaczynała swoją karierę aktorską, grając u Andrzeja Wajdy w „Człowieku z marmuru” i „Człowieku z żelaza”. Jej życie zawodowe na samym początku splotło się z narodzinami „Solidarności”. Czy wspomnienia Sierpnia wciąż są dla Krystyny Jandy żywe? Aktorka odpowiedziała, przywołując – ze łzami w oczach – sytuację z 2004 r.

Czytaj więcej

15
Wrzesień
2018
18:47

Fot. Kasia Chmura-Cegiełkowska

zobacz więcej zdjęć (2)

Uważam, że nie ma już demokracji

O malowaniu, aktorstwie, Andrzeju Wajdzie, show biznesie, sukcesie, demokracji w Polsce, zarządzaniu teatrem miałem okazję rozmawiać z wybitną aktorką i reżyserką jaką jest Krystyna Janda, założycielką TEATR POLONIA oraz OCH-TEATR w Warszawie.

Adam Sęczkowski: Jest Pani absolwentką warszawskiego Państwowego Liceum Plastycznego. Czy zdarza się Pani czasem malować?
Krystyna Janda: – Niestety, od dawna rysuję tylko pomysły na scenografie i kostiumy lub kadry przy reżyserowaniu. Ale tęsknię za malowaniem, nawet mi się śni, nie mam niestety czasu na taki luksus. Malowanie wymaga dużo czasu.

Kiedy pojawił się w Pani głowie pomysł, żeby zostać aktorką? Wychowywała się Pani w artystycznym domu?
– Nie, zupełnie nie, moja mama była księgową, ojciec inżynierem. Ja miałam iść na grafikę żurnalową na łódzką lub warszawską ASP, przypadkowo poszłam z koleżanką do Akademii Teatralnej, aby jej towarzyszyć w spotkaniu dla przyszłych zdających. Doradzono, żebym zdawała ja, a nie ona, bo wstawiłam się za nią. Uznali, że mam temperament i jestem „ciekawa”, wtedy to powstał „pomysł”, który mi się spodobał, ale to był naprawdę przypadek, wcześniej nawet nie uczestniczyłam w akademiach szkolnych itd. Dostałam się na studia aktorskie, a po kilku miesiącach wiedziałam, że to naprawdę moja droga.

Zadebiutowała Pani w czasie studiów rolą Maszy Kułyginy w dramacie „Trzy siostry” Antona Czechowa w reż. Aleksandra Bardiniego w Teatrze Telewizji w 1974 roku. Masza to młoda kobieta, która marzy o wielkiej, romantycznej miłości. Czy Pani także w wieku Maszy miała podobne marzenie?
– O, byłam dużo młodsza od czechowowskiej Maszy, kiedy przeżyłam pierwszą miłość. A każda pierwsza jest romantyczna. Kiedy grałam Maszę, byłam szczęśliwą mężatką w czwartym miesiącu ciąży. Potem się rozwiodłam i zakochałam śmiertelnie w moim drugim mężu. Życie bywa równie dramatyczne i bogate jak sztuka.

Czytaj więcej

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.