21
Lipiec
2019
08:19

POMOC DOMOWA - obsada w garderobie Och-Teatru

zobacz więcej zdjęć (3)

Daniela i Andrzeja - wszystkiego dobrego

Gramy teraz każdego wieczoru POMOC DOMOWĄ. Radość nieprzytomna. Czytam 21 LEKCJI NA XXI WIEK zafascynowana. Przeczytałam raz jeszcze PORTRET ARTYSTY Bernhardta, bo szykujemy się do wystawienia pod reżyserią Andrzeja Domalika z Janem Peszkiem w roli Minettiego.  Skomplikowany utwór, zastanawiam się dla ilu dostępny. Intensywne zmiany i przygotowania do nowego sezonu trwają.

Biegnę na cmentarz.

20
Lipiec
2019
07:55

Czesława i Hieronima - wszystkiego dobrego

Wróciłam, zagrałam, jestem u siebie. Cały czas myślę o matkach. O matkach w ogóle.

19
Lipiec
2019
04:31

Wakacje, lipiec 2019

zobacz więcej zdjęć (11)

Wincentego i Wodzisława - wszystkiego dobrego

Wróciłam. Przed nami, przed Polską, decydująca jesień.

Zabieram się do pracy, do swoich zadań.  Do zobaczenia w teatrach. Dziś już w Och-Teatrze POMOC DOMOWA, potem każdego wieczoru gram.

Dobrego dnia.

💛 19-24 lipca – POMOC DOMOWA Och- Teatr godz 19:30

💛 25 lipca MARIA CALLAS Och-Teatr godz 19:00

💛 26,27 lipca BIAŁA BLUZKA Och-Teatr godz 19:30

❤️ 28,29 lipca ZAPISKI Z WYGNANIA Teatr Polonia godz 19:30

💛 30,31 lipca WEEKEND Z R. Och-Teatr godz 19:30

💛 1 sierpnia PAMIĘTNIK Z POWSTANIA WARSZAWSKIEGO Och- Teatr godz 19:30

Zapraszam💛❤️

16
Lipiec
2019
08:01

Dziennik - wakacje - lipiec 2019

zobacz więcej zdjęć (36)

Marii i Benedykta - wszystkiego dobrego

Ostatnie dni wakacji. W piątek gram już w Och- Teatrze. Czeka mnie jeszcze podróż przez Europę i odwiedziny u przyjaciół w Niemczech. Wracam z ciężkim sercem, ale i z radością na nowy sezon teatralny. Mamy bogate plany, niecierpliwie będę śledzić pracę nad nowymi premierami, sama mam do zagrania naprawę dużo spektakli do końca roku, czeka mnie też wiele wyjazdów teatralnych, wczesną wiosną zacznę próby.

Planujemy 9-10 premier w naszych teatrach, pewnie też latem przyszłego roku coś nowego dla naszego teatru ulicznego, jeśli dostaniemy dotację, jakąkolwiek pomoc, to teatr za darmo a kosztuje, w tym roku na Placu Konstytucji nieprzebrane tłumy, a przed nami spektakle na Grójeckiej i nasz eksperyment spektakle dla najmłodszych naj-najów, przedstawienie sprowadzone ze Szczecina „Przebieranki”, tego nie mogę się doczekać.

Na zdjęciach nasze wczorajsze wałęsania się po Monteriggioni i muzeach Sieny. Głównie Lorenzetti i Bartolo.

 

 

 

15
Lipiec
2019
15:59

Henryka i Włodzimierza - wszystkiego dobrego

Każdego roku staram się być w Bolsenie i Orvieto, miastach związanych ze św. Krystyną. W tym roku tam, miły, cichy dzień. Z synem, milcząco, każdy w swoich myślach. Drugi syn, dziś w Polsce, kończy 30 lat. Wszystkiego dobrego Adasiu. ❤️ Córka, gra dziś w Och-Teatrze w spektaklu „8 kobiet”. Jeszcze 3 dni wakacji i wracamy. Dzieci, dobrego roku.

14
Lipiec
2019
05:33

Dziennik - wakacje - lipiec 2019

zobacz więcej zdjęć (31)

Marceliny i Bonawentury - wszystkiego dobrego

Wakacje ciągle trwają, odpoczywam można powiedzieć na siłę. W Warszawie teatry pracują pełną parą, widownie pełne, na spektaklach na Placu Konstytucji, tych ulicznych, tych letnich, tych ze wstępem wolnym, tłumy.

Czytam i czytam, aż oczy się buntują, oprócz książek papierowych i w czytniku, sztuki w komputerze.

Niby wszystko spokojnie, a lęk i niespokojnie, a przede wszystkim smutno. Ale z drugiej strony, nie ma co walczyć z żałobą, trzeba ją  jakość przejść.

Wypisują o mnie jakieś głupoty w Polsce, bez znaczenia. Zdumiewające jak przez te ostatnie lata zdewaluowało się znaczenie mediów. I przy każdej wiadomości trzeba podać źródło, bo inaczej nie wiadomo, jak ją odbierać, tyle kłamstwa, mataczenia i zmyśleń.

Śniła mi się bezradność, nie wiem co to było, ale uczucie bezsiły zostało.

Zamieszczam zdjęcia różne, te co przychodzą z Warszawy, z teatrów i to co „pstrykam”, choć „pstrykam” mało. Tu zdjęcia też Eleonor Fini i jej obraz, bo właśnie przeczytałam o niej książkę.

 

09
Lipiec
2019
06:37

Dziennik - wakacje - lipiec 2019

zobacz więcej zdjęć (2)

Zenona i Weroniki - wszystkiego dobrego

I znów pożegnania. Wanda Warska🖤Ania Retmaniak🖤 Słów brak.

 

07
Lipiec
2019
06:34

Dziennik - wakacje - lipiec 2019

zobacz więcej zdjęć (20)

Cyryla i Metodego - wszystkiego dobrego

Mój syn powiedział – basta – i schował swój telefon, a zabrał na te wakacje stary model bez internetu. Z tego starego telefonu po babci można tylko dzwonić i przyjmować telefony oraz smsy, nic więcej. Patrzymy na „eliminatora uzależnienia i niewolnictwa”  – jak to nazwał, z podziwem.

Czytamy, czytamy, czytamy, wszyscy w milczeniu, słuchamy morza i wiatru, i dobrze nam z tym brakiem wzajemnej komunikacji.

W Warszawie oba teatry grają bez przerwy, pełne widownie i brawa,  w Gdańsku w Szekspirowskim grają też wciąż popremierowo moje JAK WAM SIĘ PODOBA, podobno widownia reaguje w trakcie spektakli bardzo żywo i wstaje na brawach każdego wieczoru.

Ja kończę opracowanie tekstu kryminału do Och- Teatru, planowanego na wiosnę i czytam na zmianę książkę Marii Konwickiej „Byli sobie raz” i  nową biografię  Leonarda da Vinci ale przede wszystkim próbuję zapomnieć, co stoi za powiekami. Na razie się nie udaje.

05
Lipiec
2019
07:41

Dziennik - 5 lipca 2019

zobacz więcej zdjęć (2)

Karoliny i Antoniego - wszystkiego dobrego

Przyjechałam. Patrzę w las, patrzę w morze, staram się, aby jak najbardziej bezmyślnie. Nie bardzo mi się udają te moje czarne medytacje. 938 km ode mnie w Taorminie festiwal filmowy, gdzie między innymi nasz film „Słodki koniec dnia”,  nie mam siły się zmierzyć z żadnym festiwalem, zamieszaniem, ludźmi w tej chwili.

Słodkiego dnia.

04
Lipiec
2019
06:15

Sonia - Dziennik - 4 lipca 2019

zobacz więcej zdjęć (9)

Teodora i Innocentego - wszystkiego dobrego

Jadę przez Europę, wykończona tym rokiem. Do tego w banku przed wyjazdem klimatyzacja mnie zawiała i jadę z Hexenschussem, bólem w plecach i niemożnością wykonywania żadnych ruchów, gwałtownych szczególnie.  Na szczęście ze mną  syn i synowa oraz pies i Oni się zajmują ruchami koniecznymi. Oddalam się obolała fizycznie, spełniona zawodowo i doświadczona boleśnie na duszy. Za to z głową w chmurach, planami na nowy sezon, gotowa za wszelką cenę szybko odpocząć i zerwać się po powrocie do nowej „walki”.

Dobrych dni.

Uważajcie na klimatyzację, mimo że zbawienna przy ostatnich temperaturach w Polsce. Będziemy się zresztą tak reklamować – Uwaga! Teatry klimatyzowane! U nas przyjemnie! ❤️💛

02
Lipiec
2019
11:57

Ukłony po ZAPISKACH Z WYGNANIA w Zamościu

zobacz więcej zdjęć (2)

Marii i Urbana - wszystkiego dobrego

Wczorajsze ZAPISKI Z WYGNANIA w Zamościu. Kamienna cisza na sali przez cały spektakl, a potem wyjątkowo gorące namaszczone brawa. Grałam w ogóle pierwszy raz w Zamościu, jechałam z przekonaniem, że to ważne. Zamość to miasto chasydów, przed wojną połowę ludności stanowili Żydzi. Bolesna historia związana z tamtejszym gettem. Przed moim przyjazdem widzowie pisali, że Zamość czeka na ten spektakl. I czekał.

Moja niezwykła przygoda z tym tytułem rozpoczęła się w 50. rocznicę Marca’68. Wtedy odbyła się premiera w Teatrze Polonia. Zrobiłyśmy ten spektakl z Magdą Umer z potrzeby serca. Mały, skromny spektakl, który nam obu był potrzebny do życia. Po premierze Magda powiedziała do mnie: „Teraz nie muszę już nic więcej robić. Zrobiłam to, na czym mi najbardziej zależało”. Ale kariera tego spektaklu, ilość nagród, którymi został obsypany, ilość słów, pochwał i cichych łez, które towarzyszą odbiorowi tego spektaklu przerosła nasze wszelkie oczekiwania i nadzieje. Przede mną jeszcze cała jesień grania, wiele zaproszeń z Polski, zaproszenie na festiwal w Czechach i wydaje się wielu widzów, którzy chcą ten spektakl zobaczyć. Bardzo wszystkim dziękuję, pojadę i zagram wszędzie, gdzie na to czekają. Będziemy to grać także cyklicznie w Warszawie. Przerażające jest tylko to, że spektakl staje się każdego dnia coraz bardziej aktualny, a w związku z tym każde słowo zawstydza i boli bardziej.

 

01
Lipiec
2019
06:55

ZAPISKI Z WYGNANIA w Operze Krakowskiej

zobacz więcej zdjęć (3)

Haliny i Mariana - wszystkiego dobrego

Wczoraj Kraków i miłe spotkanie z Krysią Zachwatowicz. Otoczone zdjęciami i pamiątkami po Andrzeju Wajdzie, w towarzystwie Jego ulubionego kota, wspominałyśmy i mówiłyśmy głównie o Nim. To tak miłe spotkać drugiego człowieka myślącego, czującego, reagującego podobnie. I tyle wspólnych wzruszeń! Krystyna zajmuje się  szeroko rozumianą pamięcią o Andrzeju i Jego twórczości, za chwilę też Fundacja Manga wprowadzi w dzieło stypendia dla zdolnej młodzieży według woli Andrzeja Wajdy.

Rozmawiałyśmy też o Jej i pani Skuszanki  „Jak wam się podoba”  sprzed lat. O Jej słynnej jemiole w dekoracjach, białych kostiumach i czarnym Jakubie. Krysia mówi, że pani Skuszanka wycięła wszystko co wesołe i położyła nacisk na postać Jakuba i jego frustracje życiem. Nie widziałam tamtego przedstawienia, jest legendarne, ale wydaje się, że zrobiłam zupełnie odwrotnie, postawiłam na radość życia i uciechę z wolności w lesie Ardeńskim, na zabawę naiwną miłością i zachwyt nad młodością, choć teksty Jakuba padają, w ciszy i zamyśleniu.

Po tym spotkaniu dwa spektakle ZAPISKÓW Z WYGNANIA w Operze Krakowskiej. Było wspaniale, choć po tym ciężkim i tragicznym dla mnie roku zupełnie opadam z sił po takim wysiłku, jak dwa spektakle jednego dnia. Po tym napięciu i staniu przed mikrofonem prawie dwie godziny, nie mam siły się kłaniać.

Dziś Zamość, gramy tylko raz i zaczynam wakacje.

Dziękuję Publiczności za Kraków i tej w Gdańsku w Teatrze Szekspirowskim także, bo jak mi donoszą aktorzy brawa i reakcje w trakcie spektaklu JAK WAM SIĘ PODOBA rosną z wieczoru na wieczór. Pozdrawiam Państwa serdecznie.

30
Czerwiec
2019
04:16

JAK WAM SIĘ PODOBA w Teatrze Szekspirowskim w Gdańsku

zobacz więcej zdjęć (23)

Emilii i Lucyny - wszystkiego dobrego

Premiera „Jak wam się podoba” Szekspira za mną. Zrealizowałam to co założyłam, spektakl o miłości i radości życia. Miły w oglądaniu, serdeczny i chyba momentami wzruszający, mnie wzrusza w każdym razie. Wszystkim przy tej okazji bardzo dziękuję.

I tak kończą się moje długie pobyty na Wybrzeżu, najpierw z okazji realizacji „Hrabiny” w Operze Bałtyckiej, później z okazji Szekspira w Teatrze Szekspirowskim. Wracam do Warszawy do mojej fundacji pracować w dwójnasób. Wracam z włoskich wakacji w połowie lipca i gram całe pół roku prawie codzienni, a właściwie codziennie, bo oprócz spektakli warszawskich są i te grane „na wyjeździe”, a jest ich dużo.

Dziś  Kraków, Opera Krakowska, gram dwa razy „Zapiski z wygnania”, w poniedziałek gram w Zamościu, we środę ruszam na wakacje, po bardzo, bardzo trudnym roku. Roku chorowania i śmierci mamy. Chciałabym kiedyś napisać coś o tym, odchodzenie matki, to wielki temat, jestem wciąż jak obuchem uderzona w głowę, splątana i nieobecna.  Niespodziewanie dopada mnie wzruszenie, choćby za każdym razem kiedy aktorzy na scenie śpiewają w moim Szekspirze – o życiu kruchym jak kwiat, lub Jakub mówi słynny monolog – cały świat to scena, a ludzie na nim to tylko aktorzy…

Życzę Państwu wszystkiego dobrego, będę pisać i fotografować.

Jadę co prawda na wakacje bez Zuzi Łapickiej, która zasnęła też tego okrutnego roku, a ta nieobecność dokucza i bolesna bardzo, bardzo i bez Magdy Umer, która w tym roku też „niesie swój krzyż” i nie może się ruszyć. Ale będę się starać być wesoła i dzielić się z Państwem radościami tego świata. Byłyśmy ze sobą, z Zuzią i Magdą, tyle lat razem na tych wakacjach!  Wszystko się kiedyś kończy, że ujmę to tak banalnie.

Zdjęcia które zamieszczam to zdjęcia z naszego spektaklu, nie bardzo wiem kto je robił, Było tylu fotografów. Było miło.

28
Czerwiec
2019
07:39

Miesięcznik KRAKÓW - okładka. Fot. Alicja Rzepa

zobacz więcej zdjęć (7)

Leona i Ireneusza - wszystkiego dobrego

Bardzo dziękuję.

Wszyscy za Jandą.

 Za mądrość obywatelską

Krzysztof Burnetko, dr Stanisław Dziedzic, Zofia Gołubiew, Krzysztof Jasiński, Ewa Lipska, Maria Malatyńska, Jan Pieszczachowicz, prof. Andrzej Romanowski, prof. Stanisław Waltoś, Andrzej Wyrobiec i niżej podpisany – czyli Jury Medalu za Mądrość Obywatelską nie miało wątpliwości – Krystyna Janda ze wszech miar jest godna tego wyróżnienia.

«Aktorka mądrość, ale i odwagę udowodniła już w swoim debiucie, czyli „Człowieku z marmuru”. Andrzej Wajda był reżyserem, który aktorom pozostawiał wiele wolności. A aktorka wykorzystała to brawurowo. Jej kreacja oparta na wnikliwej obserwacji charakterów PRL-owskiej rzeczywistości stała się symbolem oporu przeciwko systemowi: fałszowaniu historii, układom, kłamstwom państwowej telewizji i represjom wobec tych, którzy wolności bronili. Przeciwko bezprawiu i niesprawiedliwości.

Ten sam przekaz potwierdzała w kolejnych rolach. Ale także – co nie jest bez znaczenia – postawą w trudnych latach stanu wojennego i końcówce PRL.

Między innymi dzięki takim ludziom nadeszła wolna Polska. I mogło się wydawać, że artyści będą mogli oddać się tylko sztuce.

Krystynie Jandzie – za mądrość, która w dzisiejszych czasach jest też odwagą, oraz za niezwykłe wzruszenia artystyczne, które dają nam także obywatelską nadzieję.

Krystyna Janda założyła własny teatr, który okazał się sukcesem zarówno artystycznym, jak organizacyjnym. Grała, reżyserowała.

Lecz nadeszły czasy, kiedy nie tylko mądrość, ale i odwaga znowu stały się dobrami cennymi. Bo czasem opresyjne przepisy prowokują sprzeciw i wymagają obywatelskiego nieposłuszeństwa. Ale też – wynikającego z rozsądku, czyli mądrości – oporu w stosunku do vox populi: poglądów, sympatii i nastrojów prezentowanych przez wielu rodaków.

Za przywiązanie do zasad – nawet tych zdawałoby się oczywistych – znowu trzeba płacić. A to szykanami administracyjnymi, a to wysłuchiwaniem obelg i pogróżek.

Aktorka wciąż wykazuje i mądrość, i odwagę. Płaci za to sporo. Ale to cena zachowania przyzwoitości. By odwołać się do powiedzenia Władysława Bartoszewskiego: warto być przyzwoitym, choć często się to nie opłaca.

Krystyna Janda daje nam aż nadto powodów, że należy ją uhonorować medalem „Za mądrość obywatelską”.

Za mądrość, która w dzisiejszych czasach jest też odwagą, oraz za niezwykłe wzruszenia artystyczne, które dają nam także obywatelską nadzieję.

*

Nie jest przypadkiem, że medal „Za mądrość obywatelską” wręczamy w tym roku 1 czerwca, a więc tuż przed trzydziestą rocznicą pierwszych w Polsce od II wojny światowej wolnych wyborów. Oznaczały one de facto upadek systemu komunistycznego. A były wynikiem wielkiej obywatelskiej mądrości ówczesnych elit, polegającej na łączeniu politycznego rozsądku z odwagą i determinacją.

Już wtedy zdumiewał fakt, że tak wielu rodaków patrzyło obojętnie na przełomowe, także dla ich osobistych losów, wydarzenie. Do urn poszło bowiem ledwie 62 proc. uprawnionych, więc mniej niż wtedy, kiedy głosowania były jedynie propagandowym rytuałem.

Niestety, ten stan świadomości zdaje się utrzymywać.

*

Receptą jest kultura i edukacja. Na Człowieka z marmuru i Człowieka z żelaza do kin waliły tłumy – a w efekcie dzieła te stały się początkiem oporu. Dziś sale pełne są także na spektaklach Krystyny Jandy.Co robić?

A w sferze publicznej nareszcie tak bardzo aktywne są kobiety.

To ważne. Nie tylko dlatego, że to one, po cichu, przyniosły Polsce wolność – jak pisała Amerykanka Shana Penn w swoim głośnym eseju o pierwszej „Solidarności”, gdzie stawiała tezę, że to kobiety obaliły komunizm w Polsce w 1989 roku (Sekret Solidarności).

I nie dlatego, że są na ulicach w czasach rodzącego się autorytaryzmu, organizują „czarne protesty” i już nie zgodzą się być traktowane przedmiotowo.

Ale jest coś ważniejszego: kobiety na co dzień przynoszą światu empatię, łagodność i profesjonalizm. To kobiety chodzą do kina, czytają książki, to kobiety chętnie uczestniczą w spotkaniach i debatach.

To kobiety nie boją się wyrażać swych opinii.

To one dają Polsce wolność codzienną, dosłowną, i metaforyczną.

Może to one przyniosą nam nowe?

**

Witold Bereś – producent filmowy, scenarzysta, publicysta, pisarz. Redaktor naczelny miesięcznika „Kraków”.»

e-teatr.pl – wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny
17
Czerwiec
2019
17:12

Pogrzeb Ryszarda Bugajskiego - Powązki Wojskowe - 17 czerwca 2019. Fot. Maciej Łysakowski

zobacz więcej zdjęć (5)

Laury i Adolfa - wszystkiego dobrego

Pożegnanie Ryszarda Bugajskiego

O Ryszardzie mówiono dużo, on sam prawie się nie odzywał w każdym razie, nie proszony nie mówił, szczególnie o sobie.

Przyklejano do niego różne określenia – Reżyser od trudnych tematów. Reżyser specjalista od esbeków i służb specjalnych. Realista kina. Tak, sam to przyznawał: – Wszystko co opowiadam oparte jest na prawdziwych wydarzeniach.

Filozof z pierwszego wykształcenia, pisarz, scenarzysta, reżyser, spokojny myśliciel, stoik, człowiek o wielkiej dociekliwości, staranności, umiejętności analizowania i niebywałej wiedzy historycznej. Uczciwy wobec siebie i innych. Mówił o sobie: – Jestem antykomunistą. Potępiam system i ludzi, którzy mu służyli. Dochodzenie prawdy i pamięć jest konieczna. Jest naszym – artystów, obowiązkiem. Moim zadaniem jest zadawać pytania i budzić wątpliwości.

Człowiek dla niego był stworzeniem wspaniałym i potwornym. Przeczytałam w jednym z Jego wywiadów: – zastanawiam się czy wystarczy być fanatykiem i działać według zasady „ cel uświęca środki” aby stać się tyranem, ludobójcą czy oprawcą własnego narodu.

Wyjechał z Polski zmuszony do tego. Z paszportem w jedną stronę. Film „Przesłuchanie” stał się bezpośrednim powodem likwidacji zespołu Filmowego „X”, zespołu Andrzeja Wajdy. Był jedynym reżyserem, który miał być ukarany spaleniem kopii jego filmu, domagano się tego na kolaudacji „Przesłuchania” i pociągnięciem do odpowiedzialności karnej twórców i tych, którzy do powstania filmu dopuścili.

Na premierę filmu, 13 grudnia 1989 roku, po 8 latach zakazu dystrybucji filmu, po tylu latach wygnania,  przyjechał z paszportem kanadyjskim.

10 lat na emigracji było ciężkim doświadczeniem, mimo że zawodowo za granicą, radził sobie znakomicie. Tęsknił. Widywaliśmy się tam, w Ameryce i Kanadzie. Po pracy nad „Przesłuchaniem” , po procesie dotyczącym prac nad zakończeniem filmu po ogłoszeniu stanu wojennego, po licznych przesłuchaniach, na które i my współautorzy filmu byliśmy wzywani, zeznaniach w sądzie w których uczestniczyliśmy, wiele nas łączyło, ale to Ryszard i jego rodzina ponieśli największe konsekwencje.

Bardzo tęsknił. Wrócił do Polski,  kiedy było można, żeby znowu opowiadać o najtrudniejszym. Zrobił dużo, miedzy innymi filmy o generale Nilu  i Julii Brystygierowej, po tym ostatnim, zarzucano mu, że uczłowiecza morderców. Sztuka wymaga złożoności –mówił , odcieni szarości i kontrastów– wyjaśniał. Żyjemy w nieustannym sporze politycznym. Sami ze sobą, ja sam ze sobą. Całe życie.

Był jednym z najważniejszych ludzi w naszym życiu. Cześć jego pamięci. Głębokie kondolencje dla rodziny i bliskich. I jak napisał Szekspir a Ryszard kiedyś zacytował w naszej kanadyjskiej rozmowie o życiu i zrządzeniach losu:

Prawda, że gonić za fortuną może

Młodzik – ja, starzec, wnet się w grób położę;

Lecz najszczęśliwszy ten, kto zanim skona,

Usłyszy: „Twoja powinność spełniona”.

 

Ja chciałabym Ryszardowi podziękować bardzo specjalnie, osobiście – Dziękuję za wszystko.

Krystyna Janda

Milanówek 17 czerwca 2019 roku, w dniu pogrzebu na cmentarzu  Powązki Wojskowe.

 

 

 

12
Czerwiec
2019
08:16

Ryszard Bugajski

zobacz zdjęcie

Jana i Onufrego - wszystkiego dobrego

Siedzę w Gdańsku, robimy „Jak wam się podoba” Szekspira. Dużo z tym radości, ale mało czasu. Artyści zdolni jak cholera. Od upałów, burz z piorunami i wiadomości politycznych spać nie można. Zaraz wakacje. Przedtem jeszcze 100. przedstawienie „Pomocy domowej”, premiera w Teatrze Szekspirowskim, „Zapiski z wygnania” w Operze Krakowskiej i w Zamościu i już…

A Mamy wciąż nie ma i smutno. Rysiek Bugajski nie żyje. Smutno. Marek Lewandowski umarł. Smutno. Smutno, smutno, smutno.

09
Czerwiec
2019
11:31

8 kobiet - Och-Teatr - plakat

zobacz więcej zdjęć (48)

Pelagii i Felicjana - wszystkiego dobrego

Szalony tydzień, wiele spraw w Fundacji, próby w Gdańsku, nagroda wyróżnienie – statuetka Orła Białego i wreszcie 15. rocznica powstania naszej Fundacji. 15 lat temu razem z moim mężem Edwardem Kłosińskim i córką Marią Seweryn, zarejestrowaliśmy Fundację Krystyny Jandy Na Rzecz Kultury. Dwa miesiące po moim odejściu z Teatru Powszechnego. Chwilę później sprzedaliśmy warszawski dom i kupiliśmy dawną salę Kina Polonia, wtedy w upadłości, przekazaliśmy salę na działalność naszej fundacji zaczęliśmy remont, a w zasadzie przebudowę dawnego, od kilku lat nie działającego kina, na teatr, aby rok później otworzyć Teatr Polonia, pierwszą i wtedy myśleliśmy jedyną, scenę fundacji.

Minęło 15 lat, wiele się od tego czasu zdarzyło, ale jest to piętnastoletnia praca w pocie czoła ze znaczącymi sukcesami. Dziś gramy 900 razy w roku, mamy teatr uliczny grający za darmo co lato, odbyło się ponad 100 premier, współpracujemy z  niezliczoną ilością twórców. Teraz są to dwa teatry, Teatr Polonia i Och-Teatr, w sumie cztery sceny, prowadzone przez Fundację, grające nieustannie z przyjemnością, ale też z konieczności, bo suma miesięcznych kosztów stałych i artystycznych to około
1 000 000 zł miesięcznie. Trzeba to zarobić, a oprócz tego wyprodukować każdego roku około 10 premier, na które potrzebujemy około 2 milionów, zależnie do tego, jak kosztowne rzeczy wystawiamy.

Partnerami naszymi, od samego początku jest Publiczność, która już na wstępie uznała te sceny i się z nimi zaprzyjaźniła. W tym roku także mamy w planach  ciekawe produkcje. Pracujemy i gramy nieustannie. W tej chwili w repertuarze mamy 30 tytułów w Teatrze Polonia: 32 OMDLENIA, ALICJA PO DRUGIEJ STRONIE LUSTRA, ALMODOVARIA, BOSKA!, BOŻE MÓJ?, DANUTA W.,DEPRESJA KOMIKA, DOBRY WIECZÓR PAŃSTWU, DZIEŁA WSZYSTKIE SZEKSPIRA W NIECO SKRÓCONEJ WERSJI, HAPPY NOW, ICH CZWORO, KLAPS! 50 TWARZY GREYA, KONSTELACJE, KRZESŁA, KTO SIĘ BOI VIRGINII WOOLF?, MATKI I SYNOWIE, METODA, OJCIEC POLSKI, MÓJ PIERWSZY RAZ, NA CZWORAKACH, MGNIENIE, PAN JOWIALSKI, PIĘKNY NIECZUŁY, RAJ DLA OPORNYCH, SEKS DLA OPORNYCH, SHIRLEY VALENTINE, WANIA, SONIA, MASZA I SPIKE, ZABAWA, ZAPISKI Z WYGNANIA, ŻEBY NIE BYŁO ŚLADÓW.  A w Och-Teatrze 28 tytułów: 8 KOBIET, BAL MANEKINÓW, CASA VALENTINA, CHAMLET, CZESŁAW – SPOWIEDŹ EMIGRANTA, DOBRY WOJAK SZWEJK IDZIE NA WOJNĘ, DWA MILIONY KROKÓW, KRZYSZTOF DAUKSZEWICZ – ZJEDZ KAWIOREK, KTO NAS ODWIEDZI, LEKCJE STEPOWANIA, MAMINSZYMEK, MARIA CALLAS.MASTER CLASS, MAYDAY, MAYDAY 2, ONE MĄŻ SHOW, OSY, PAMIĘTNIK Z POWSTANIA WARSZAWSKIEGO, POMOC DOMOWA, PRAPREMIERA DRESZCZOWCA, PRZEDSTAWIENIE ŚWIĄTECZNE W SZPITALU ŚW. ANDRZEJA, STOWARZYSZENIE UMARŁYCH POETÓW, TRUCICIEL, UDAJĄC OFIARĘ, UPADŁE ANIOŁY, WEEKEND Z R., ZEMSTA. Czasami gramy jeszcze BIAŁĄ BLUZKĘ. Nie muszę pisać ile pracy, ilu ludzi, ile problemów, ile radości, ile kłopotów i zawirowań z takim repertuarem.

Jesteśmy z siebie dumni, lubimy nasze teatry, artyści je lubią, atmosferę pracy w nich, lubi je także publiczność. Pod tym wpisem chciałam podziękować i złożyć i nam i Wam najlepsze życzenia twórczego, mądrego, radosnego czasu w sztuce. Dziękuję.

08
Czerwiec
2019
19:51

Zbigniew i Maria Zamachowcy - koncert w Teatrze Polonia. Fot. Maciej Łysakowski

zobacz więcej zdjęć (4)

Maksyma i Medarda - wszystkiego dobrego

Zbigniew Zamachowski z córką Marią, zaśpiewali dziś koncert w Teatrze Polonia. Zaśpiewali przed absolutnie zachwyconą publicznością. Kolejny taki koncert we wrześniu. Do zobaczenia 🌷

08
Czerwiec
2019
11:59

Ryszard Bugajski

zobacz więcej zdjęć (4)

Maksyma i Medarda - wszystkiego dobrego

Żegnaj 🖤🖤🖤🖤🖤🖤🖤🖤🖤🖤🖤
Do zobaczenia🖤🖤🖤🖤🖤🖤🖤

 

W wieku 76. lat zmarł RYSZARD BUGAJSKI. Twórca legendarnego „Przesłuchania”. Na słynnej kolaudacji w 1982 roku jeden z partyjnych reżyserów pytał: „Jak to się stało, że po wprowadzeniu stanu wojennego w naszym państwie film ten został skończony? (…) Kto jest odpowiedzialny za skończenie tego filmu?
Zespół Filmowy „X” Andrzeja Wajdy, w którym ten film powstał został przez władze stanu wojennego rozwiązany.
Oficjalna premiera „Przesłuchania” odbyła się dopiero ..w 1989 roku, a Krystyna Janda otrzymała główną nagrodę za kreację kobiecą na festiwalu w Cannes. Przez całe lata osiemdziesiąte film krążył nielegalnie na kasetach VHS, pokazywany na „tajnych kompletach”.

Ostatnim filmem Bugajskiego była „Zaćma”.
Po przeczytaniu „Dzienników” Anny Kowalskiej, bardzo chciał zrobić film o niej i Marii Dąbrowskiej. Cezary Gawryś, pamiętasz naszą rozmowę z Ryszardem….

Szlachetny człowiek, mogę powiedzieć: przyjaciel.
Ryszard był agnostykiem, zafascynowanym religiami. Jego teologiczne zainteresowania widać szczególnie w „Zaćmie”. Rozmowy z nim pozostaną na zawsze w mojej pamięci.

Bardzo kochał rodzinę, swoją żonę Marię., i syna.

Długo chorował, ale zawsze jakoś wychodził na prostą. Tym razem się nie udało. zmarł wczoraj ok.23.00

Żegnaj Kochany Ryszardzie.

Andrzej Luter – facebook

08
Czerwiec
2019
06:34

Nagroda - statuetka ORŁA BIAŁEGO 2019. Fot. Maciej Łysakowski

zobacz więcej zdjęć (5)

Maksyma i Medarda - wszystkiego dobrego

Wczoraj miałam honor otrzymać statuetkę „ORŁA BIAŁEGO” przyznaną mi przez Fundację Orła Białego za „wielki wkład w rozwój polskiej kultury i jej rozsławianie w świecie.”
Bardzo bardzo dziękuję. Kłaniam się Państwu. 🌹

 

Laudacja

Pani Krystyna Janda

Gra, śpiewa, reżyseruje, pisze felietony, wydała 6 płyt i 13 książek. Wielokrotnie nagradzana jako najpopularniejsza i najbardziej ceniona aktorka w kraju. W roku 1998 w ankiecie „Koniec wieku” przeprowadzonej przez tygodnik „Polityka” została wybrana do grona najwybitniejszych aktorów polskich XX wieku.

Pani  Krystyna Jolanta Janda  ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie. Na filmowym ekranie pojawiła się po raz pierwszy, jeszcze jako nikomu nie znana studentka warszawskiej szkoły teatralnej w serialu Czarne chmury. Pod własnym nazwiskiem zadebiutowała w spektaklu Teatru TV  Trzy siostryCzechowa, w reżyserii Aleksandra Bardiniego. Sławę i rozgłos, nie tylko w Polsce, przyniosła jej rola Agnieszki w Człowieku z marmuruAndrzeja Wajdy. Grywa najczęściej postacie kobiet silnych i zdecydowanych o bogatym życiu wewnętrznym. Do najbardziej znanych należą jej role w filmach – Człowiek z marmuru, Dyrygent, Mefisto, Człowiek z żelaza, Przesłuchanie,Kochankowie mojej mamy, Pestka, Tatarak.

Pani Krystyna Janda ma w swoim dorobku artystycznym ponad 80 ról teatralnych, zarówno w repertuarze klasycznym, jak i współczesnym, ponad 50 ról w produkcjach kinowych, ponad 50 ról w produkcjach Teatru Telewizji i w serialach. Reżyserią sztuk teatralnych zajmuje się od 1993 roku, kiedy to w Teatrze Powszechnym w Warszawie podjęła się reżyserii śpiewogry Ernesta Brylla i Katarzyny Gaertner Na szkle malowane. Jej filmowym debiutem reżyserskim była Pestkana podstawie książki Anki Kowalskiej uznana przez jurorów Festiwalu Filmów Polskich w Gdyni w 1996 roku za najlepszy debiut reżyserski.

Krystyna Janda wykonuje ponadto piosenki z nurtu poezji śpiewanej i piosenki aktorskiej, pisze felietony oraz często zajmuje stanowisko w sprawach społecznych. Od blisko dwudziestu lat prowadzi internetowego bloga.

Artystka ma na koncie bardzo dużo nagród za działalność aktorską i reżyserską, przyznawanych w Polsce, jak i na świecie. Za rolę w filmie Przesłuchanieotrzymała Złotą Palmę na festiwalu w Cannes, a za rolę w filmie Zwolnieni z życia   – Srebrną Muszlę w San Sebastian. Za rolę w filmie niemiecko-francuskim Laputazostała nagrodzona na festiwalu w Montrealu. W tym roku na festiwalu kina niezależnego Sundance w Utah (USA) została nagrodzona jedyną nagrodą aktorską za rolę w filmie Słodki koniec dnia.

W 2006 roku otrzymała Europejską Nagrodę MediówMedal Karola Wielkiego za wybitny dorobek aktorski, zaangażowanie w europejskie porozumienie między Wschodem i Zachodem oraz walkę o równouprawnienie kobiet.

Jest również fundatorką i prezeską Fundacji Krystyny Jandy Na Rzecz Kultury, która prowadzi uwielbiane przez publiczność i cieszące się uznaniem krytyki dwa warszawskie teatry – Teatr Polonia i Och-Teatr.

Pani Krystyna Janda otrzymuje statuetkę Orła Białego za wielki wkład w rozwój polskiej kultury i jej rozsławianie w świecie.

 

© Copyright 2019 Krystyna Janda. All rights reserved.