11
Maj
2026
14:05

dziennik 2026-05-11 12:28

Szum popremierowy minął. Wczoraj i w sobotę graliśmy MATKĘ, którą bardzo lubię. Dziś MY WAY, na chwilę do Cannes na festiwal z okazji projekcji CZŁOWIEKA Z ŻELAZA i 100 rocznicy urodzin Andrzeja Wajdy. Potem POMOC DOMOWA, LILI, BIAŁA BLUZKA, jeszcze SHIRLEY w Wejcherowie, jakiś jeden dzień zdjęciowy, spotkanie w szkole filmowej w Łodzi, też na temat Andrzeja Wajdy i znów ZAPĘTLONA 3x. W między czasie życie. Pies zjadł mój aparat słuchowy, trochę drogi wybryk, żółkną mi iglaki, stara kotka, panna Kociołek ma coś z jelitami. Lektury, także reatralnych tekstów, początek nowej produkcji KOT W BUTACH, bajka muzyczna, nowość do naszego teatru ulicznego, dla dzieci uciecha mam nadzieję. Nowy wnuczek się uśmiecha, czekamy na deszcz i lato. W żyłach płynie i w głowie szumi lęk już teraz oswajający nas z sytuacją na śwuecie i w Ukrainie. Przyjaciele z mojego przedziału wiekowego albo chorują albo umierają a inni długowieczni świętują urodziny i zadziwiają świat aktywnością i przytomnością umysłu. Ogólny trend- coraz bardziej podoba się u jest atrakcyjna aktywna starość. Ci co nie dają rady chowają się po kątach i siedzą cicho.
Wielu ludzi się nudzi ale wolą odpoczywać inni pędzą na zatracenie ale to już co robią i oni sami nie ma żadnego znaczenia.
jednym słowem zupa minestrone.
Do dnia.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.