02
Maj
2026
09:05

dziennik 2026-05-02 06:48

Jesteśmy po premierze ZAPĘTLONEJ. Nareszcie, bo padam. Kosztowała mnie ta praca a jednocześnie od dawna nie byłam tak szczęśliwa. Będę lubiła to grać z nią być.
przedwczoraj wracałam nocą po próbie generalnej do domu. Pomyślałam, ludzie, ludzie, ludzie, widzowie, tłumy i znów sama, bez tych samotności bym umarła, są mi potrzebne do życia, ale nagle zdałam sobie sprawę, że nie jestem sama, że jadę już z nią, z Talulah, że zagnieździła się już wenie  mocno i na dobre.
najważniejsze w tym wszystkim w calym tym ptojekcie jest spotkanie z sunem 3 stopnia, jak to nazywam. Znalazł, przetłumaczył, zrobił plakat, był na każdej próbie, codziennie i zawsze, dawał uwagi, bardzo inteligentne , czasem kluczowe. Wczorak po premierze do konca był ze mną.

jestem szczęśliwa. Mam super dzieci. Dorośli, inteligentni, odpowiedzialni, empatyczni, można na nich liczyć i każde z nich idzie swoją drogą. Niezależni, wspaniali ludzie.
Dziś gramy po raz pierwszy dla publiczności za biletami, nie dla rodzin, przyjaciół, znajomych. Jestem ciekawa jak przyjmie ten tekst zwykła publiczność, czy nie będzie dla nich zbyt ekstrawagancki, kontrowersyjny i wulgarny. Zobaczymy.
No ja robię co mogę.
Dobrego dnia. Gramy do wtorku i potem przerwa.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.