14
Grudzień
2019
04:12

Przesłuchanie. Dziennik, 13 grudnia 2019

zobacz zdjęcie

dziennik 2019-12-14 03:44

Jutro w Teatrze Polonia, na scenie Fioletowe Pończochy, odbędzie się premiera spektaklu „Wszystko, co najlepsze”, monodramu Rafała Mohra w reżyserii Piotra Złotorowicza.
Bardzo cieszymy się z tej premiery, jest to prezent dla Was wszystkich na choinkę. To wieczór podczas którego uczymy się jak najprostsze, najdrobniejsze rzeczy potrafią nas uszczęśliwić, czy nawet uratować. Podczas wieczoru także, każdy z nas będzie układał sobie swoją listę takich rzeczy.
Kiedyś, bardzo dawno temu napisałam felieton, który bardzo rymuje się z tekstem tej sztuki.
Bardzo serdecznie wszystkich zapraszamy na ten spektakl, mamy nadzieję, że będzie to coś w rodzaju terapii.
Oto mój felieton:

Moja droga B! Wiesz, jest mi trochę źle, i postanowiłam zapisać wszystko to, co lubię i co akurat w tym momencie przyjdzie mi do głowy. Istnieje podobno taka metoda uspokajania się czy leczenia, nie pamiętam. A więc co ja lubię?
O, dużo rzeczy lubię! Ale wymieniajmy najmniejsze, takie codzienne, na których schodzi nam życie. Dobrze?,
A potem, nie martw się, Ty mi napiszesz, co lubisz. Ale najpierw ja.
No więc lubię czytać, leżąc cały dzień w łóżku, jedząc czekoladki, i żeby wszyscy byli w tym czasie w domu.
Lubię jeść w słońcu chleb ze Starachowic posmarowany masłem, kiedy masło się już trochę na tym słońcu roztopiło.
Lubię gliniany dzbanek z Iłży, który jedna z moich ciotek tuż po wojnie pomalowała w dziwny wzór w szkole, na lekcjach robót ręcznych.
Lubię jak mój mąż nie może spać w nocy, więc sobie rozmawiamy i oglądamy telewizję.
Lubię jak moja mama wchodzi do kuchni rano w koszuli nocnej, żeby zrobić pierwszą kawę.
Lubię woń moich ukochanych perfum, bo trochę przypominają zapach szarlotki, co daje w najbardziej stresowym momencie poczucie bezpieczeństwa.
Lubię pić kawę na placu św. Marka w Wenecji, bo mi się wydaje, że zaklinam w ten sposób czas i szczęście na kolejny rok.
Lubię jak dzwoni moja córka i pyta, czy wszystko u mnie w porządku.
Lubię jak moje dzieci przychodzą do mnie w nocy, a po nich zjawia się i pies i kot. Mąż mimo to zostaje w łóżku, leżymy tak na kupie i nie możemy spać, bo nam duszno, a najbardziej psu.
Lubię, jak publiczność siedzi cichutko, cichuteńko, a potem nagle zagulgocze jej z zadowolenia w gardle.
Lubię jaśminową herbatę zawsze i wszędzie.
Lubię chodzić o świcie w piżamie po moim ogrodzie i śledzić każdy nowy pąk, ale żeby kot był wtedy w domu, bo straszy ptaki.
Lubię, jak nasza sąsiadka której nie znam, pani Ludwika spaceruje po swoim ogrodzie z psem Funią, to mnie uspokaja.
Lubię, jak się kończy dzień.
Lubię, jak się zaczyna dzień.
Lubię jeść liście szpinaku w Sienie na Il Campo, w restauracji pod numerem 51.
Lubię spacery w Milanówku, polami, w podartej sukience, ze wszystkimi psami i dziećmi.
Lubię spotkania z przyjaciółmi w barze w Kaniach co niedziela, o pierwszej.
Lubię leżeć w wannie i myśleć, paląc papierosa.
Lubię spać w skarpetkach, nawet latem.
Lubię się godzić, chociaż potem jest już trochę nudno.
Lubię, jak moje dzieci wracają ze szkoły, dziwią się, że jestem w domu, uważają, że to święto, chyba że im zajmę komputer.
Lubię pocztę e-mailową i mój telefon komórkowy, tylko nie lubię rachunków, które potem przychodzą z powodu tych dwóch przedmiotów.
Lubię płakać ze wzruszenia i zachwytu.
Lubię kobiety, które noszą białe bluzki i mają wszystko poukładane w torebkach.
Lubię Danusię, i jej nieżyjącego już męża Miecia.
Lubię siedzieć sama w ciemnej sali kinowej i oglądać filmy, nie lubię chodzić do teatru, teraz mnie denerwuje tak samo, jak kiedyś mnie fascynował.
Lubię to, że wybuchamy śmiechem jednocześnie z mężem, na przykład kiedy powie mi: „Wiesz, widziałem w Berlinie grób Minettiego, różowy marmur i tylko skromna złota korona z Króla Leara..”
Lubię rozmawiać ze starymi, mądrymi ludźmi.
Lubię grać.
Lubię być matką.
Lubię być żoną.
Lubię być sobą.
Lubię się śmiać, ponad wszystko..
Świat mnie bardzo często przeraża.
Moja B , lubię Ciebie, ale wcale od tego nie jest mi lepiej, Teraz dopiero się roztrzęsłam na dobre. Muszę szybko wziąć się do jakiejś pracy, bo się całkiem rozwalę. Całuję i uciekam. Napisz mi, co ty lubisz, ale niech to będą małe, malutkie, najmniejsze przyjemności, tych jestem ciekawa.

Twoja K.

13 grudnia. Pamiętna data. Groźna rocznica. A Polska znów na zakręcie. Przy tym to dziś także 30 rocznica premiery filmu PRZESŁUCHANIE.

© Copyright 2020 Krystyna Janda. All rights reserved.