10
Grudzień
2007
06:23

dziennik 2007-12-10 06:23:41

DZIEWICTWO

Dziewictwo oznacza stan człowieka, mężczyzny lub kobiety, przed podjęciem stosunków seksualnych.

Już słyszę komentarz mojej towarzyszki życia: „Różaniec w ręku bardziej pasuje w tym wieku, niż seks. Jak możesz o tym pisać, kiedy zapomniałeś jak to pachnie?”

Swoją drogą, z seksem jest tak, jak z właścicielami psów, dzielą się na tych, co śpią z nimi i na tych, którzy się do tego nie przyznają .

Inspirację do tego felietonu znalazłem w Internecie – "Przedmiotem aukcji jest moje dziewictwo. Mam osiemnaście lat, 170 cm wzrostu. Mam idealną szczupłą zgrabną budowę ciała". Aukcja kończy się 6 grudnia po północy. Na razie cena wynosi 6020 PLN i chętnych nie brakuje”.

Inna młoda dziewczyna zwierza się w Internecie: „Idziemy na plażę – zaproponowali chłopcy. Chodziło o wieczorny spacer. – Ale ja mam jeszcze simlocka” – zawstydziła się, bo myślała, że chodzi o coś innego.

Odon, opat Cluny w X wieku pisał, że uroda nie wychodzi poza skórę, i gdyby mężczyźni wiedzieli, co kobieta posiada pod nią, jej widok wywoływałby u nich mdłości. Skoro nie chcemy dotknąć końcem palca plwociny lub łajna, jakże możemy pragnąć całować wór nawozu?
Św. Ambroży uważał małżeństwo za obrzydliwą ostateczność, ponieważ przynosi tylko ból i przykrości macierzyństwa. Zamiast tego reklamował dziewictwo, jako stan wzniosły i prawie boski. Podobnie św. Hieronim dziewice uważał za pierwszy gatunek kobiet, za pośledni natomiast kobiety, które oddały się szaleńczym uściskom miłosnym.

Skrajny pogląd reprezentował Orygenesa, który głosił opinię, że ciało swoimi pokusami i żądzami staje na drodze rozwoju ducha i w 206 r. poddał się kastracji.

Współcześnie kościoły chrześcijańskie często zamiast pojęcia dziewictwa używają pojęcia czystości, które nie ma nic wspólnego z fizjologią, np. czystość zachowuje ofiara gwałtu. W nauczaniu Kościoła katolickiego szczególnie podkreśla się rolę czystości przedmałżeńskiej.

Jeden z współczesnych teologów pisze: „Dlaczego warto zachować czystość? Nie sztuką jest poznać ciało i reakcje drugiego człowieka, sztuką jest poznać jego duszę.”

A tak opisuje te sprawy dociekliwy niezwykle Marco Polo (1254 – 1324: "Jedna z wyżej wymienionych matron, owinąwszy palec delikatnym i cienkim białym płótnem, umiejętnie wprowadza go w srom i odrobinę rozsuwa błonkę dziewiczą, aby płótno owo nieco krwi splamiło. Jeśli po tej próbie okaże się, że narzeczona jest dziewicą, małżeństwo jest ważne, w przeciwnym zaś razie nie, a ojciec młódki, wedle zawartej umowy, płaci karę w denarach.”

– „Kiedyś dziewczyny w gabinecie ginekologa bez podtekstów oznajmiały o swoim dziewictwie” – mówi ginekolog Agnieszka Kurczuk-Powolny. – „Teraz albo cichutko szepczą przepraszającym tonem, że …one jeszcze nie… albo oznajmiają to wyzywająco, jakby oczekując pochwały. Dziewictwo stało się albo kłopotliwym balastem, albo manifestem światopoglądu.”
Seksuolog profesor Zbigniew Izdebski cytuje: – „Też bym chciała, żeby to było z miłością, ale ile ja będę czekała? Wszystkie dziewczyny w klasie są już po! Znajdę sobie kogoś w wakacje. A jeśli mi się nie uda, to na pewno po wakacjach zrobię to z chłopakiem mojej koleżanki. On robi to higienicznie i bezboleśnie.”
Przeglądam młodzieżowe gazetki:
"Bravo Girl" – na każdej strona o seksie: – "Królowie disco szukają dziewczyn", "Uwiodła mnie dziewczyna", "Kocha, nie kocha", "Jaki chłopak ci pasi", a już istne kuriozum to fotokomiks "Słodka pokusa", w którym 37-letnia matka uwodzi 18-letniego chłopaka swojej córki.
„Filipinka”: „Szybkie wyrywki na imprezach przestały być zarezerwowane wyłącznie dla facetów. W czasach „Seksu w wielkim mieście”, kiedy sprawy intymne przestały być tabu, coraz więcej dziewczyn przyznaje się do jedno-nocnych przygód”.
”- Szorowałam się ze dwie godziny, aż woda zrobiła się całkiem zimna. Ale tego nie da się z siebie zmyć” – opowiada Joanna. – „Było mi wstyd, kiedy spotykałam jego żonę z dzieckiem, że niszczę tę rodzinę. Było mi żal, że wpuściłam kogoś na terytorium mojego ciała. Myślałam: Straciłam siebie! Bałam się ciąży.”
Czytelniczka "Filipinki" pisze list do redakcji: "Znam superfaceta, ale boję się z nim pójść do łóżka (…). Nie chcę, by wiedział, że jestem dziewicą. Czy można gdzieś chirurgicznie przeciąć tę nieszczęsną błonę?". A redakcja nawet nie próbuje jej zasugerować, żeby zauważyła, jak duży prezent ma dla swojego chłopaka.
– „Pod koniec lat 90. opowiadano mi w Berlinie o polskich nastolatkach, które w Niemczech traciły dziewictwo za 5 tys. Marek” – opowiada profesor Izdebski. – „Były przywożone przez własne matki, które mówiły: – Ona i tak niedługo straci dziewictwo, a tu przynajmniej na tym zarobimy".
Czy można być do połowy w ciąży? Oczywiście, że nie. A czy można być półdziewicą? Tak!
Już sto lat temu Tadeusz Boy-Żeleński opisywał dziewczynę imieniem Ernestynka: -"Mówili o niej bógwico / Że jest tylko półdziewicą".
Nastawienia społeczne wobec nastolatków obojga płci uległy znacznemu rozluźnieniu. Podwójna moralność i presja utraty dziewictwa której podlegają obydwie płci. Wielu nastolatków, chłopców i dziewcząt, odczuwa ogromny nacisk ze strony rówieśników, wzywających do podjęcia aktywności seksualnej. Seks wydaje się być wszechobecny. Nic więc dziwnego, że wielu młodych ludzi czuje pilną potrzebę odbycia pierwszego stosunku, a niektórzy z nich są wręcz zakłopotani swoim dziewictwem.
O czym pisałem? O czystości!!! Aby jasne było jestem absolutnie przeciwko brakowi higieny. Szczególnie przykre jest oddychanie w środkach komunikacji w upalny dzień lata.

Grzegorz Skurski [skurskig@interia.pl]

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.