Wczoraj podczas " Boskiej!" Ania Iberszer, czyli nasza hiszpańska służąca w tej sztuce, bardzo spóźniła wejście an scenę, odpadło kółko od barku z którym miała wjechać. Drżącymi rękami przykręciła je na nowo i w rezultacie choć opóźniona weszła, my z Maćkiem Stuhrem komponowaliśmy w tym czasie coś na scenie na przeczekanie. Po zejściu ze sceny Ania, w stanie prawie agonalnym ze zdenerwowania napisała SMS-a do przyjaciółki: Odpadło mi kółko od barku na scenie. Horror. Umarłam z nerwów. Na co otrzymała dopowiedz: Jestem na zajęciach, nic nie mogę pomóc, błagam natychmiast dzwoń po Assistance!. Odezwę sie za godzinę.
Dobrego dnia.
Dołączam zdjęcia mojego syna zrobione przy sesji zdjęciowej do PANI.