05
Listopad
2007
05:11

dziennik 2007-11-05 05:36:29

MIŁOŚĆ

Albert Schweitzer pisał: Najpiękniejszy dar to miłość, a miłość to przebaczenie. Tam, gdzie nie chce się przebaczyć, od razu powstaje mur. Od muru zaś zaczyna się więzienie. Był lekarzem, filozofem, muzykologiem i najlepszym wykonawcą muzyki Johanna Sebastiana Bacha. Z własnych funduszy założył szpital dla trędowatych w Gabonie. Kiedy brakowało pieniędzy dla cierpiących – wracał do Europy na tourne koncertowe. Własnym życiem udowodnił, czym jest miłość do zdegradowanych i odrzuconych.

Miłość ma różne oblicza. Kiedyś , przed laty zarejestrowałem taką wypowiedź: są różne miłości-mężczyzny do kobiety, homoseksualne, ale najważniejsza i najpełniejsza jest miłość do Związku Radzieckiego.

Ludzie szukają „wyciągniętej dłoni” kiedy cierpią z miłości i płacą duże pieniądze za to, że opowiadają swoje frustracje do ściany ale może właśnie to, że słyszą własne słowa- najbardziej pomaga. Niektórzy idą do konfesjonału albo spędzają wieczór przy wódzie z kimś serdecznym. Cierpienie z powodu zdrady, z powodu miłości, to wielka przygoda. Przecież najlepsze co człowieka może spotkać w życiu jest to że kocha. Także to, że umie płakać, krzyczeć i cierpieć.

Natura rozdając geny dała mi prawdopodobnie więcej hormonów żeńskich, umieszczając je w ciele mężczyzny. Dobiegam z zadyszką do siedemdziesiątki i mogę o tym mówić bez zażenowania.Ta cecha spowodowała, że wiele kobiet siada u mnie na „kanapie psychoanalityka” i opowiada historie, które niechętnie zdradziłaby najlepszej przyjaciółce. Widocznie czują się bezpiecznie, wiedzą że je wysłucham i nie skomentuję złośliwą uwagą. Największym moim sukcesem jako mężczyzny z duszą kobiety było zaproszenie na babska wigilię. Gospodyni zadzwoniła i powiedziała- wpadnij, będziemy same.

Krzysztof Zanussi spytał mnie kiedyś po lekturze mojego tekstu skąd u mnie taka wiedza o kobietach. Powiedziałem, że druga płeć interesuje mnie i fascynuje od początku. Moja matka opowiadała, że zniknąłem jej z pola widzenia jak miałem trzy lata. Znalazła mnie z dziesięcioletnią dziewczynka, która powiedziała :my sobie rozmawiamy – on pyta co to, a ja odpowiadam. Mój zasób słów wówczas ograniczał się do zwrotu „to to, to to”.

Przez ostatnie stulecia nauka dowodziła, że mózg kobiety jest mniejszy i lżejszy, co prowadziło do wniosku, że jest głupsza od mężczyzny. Całe życie uważałem, że jest inaczej. To Bóg się pomylił tworząc prototyp nieudany mężczyznę i wykonał lepszy egzemplarz kobietę. Najnowsze badania potwierdziły moją dyletancką teorię. Mózg kobiecy jest wyposażony w lepszy i nowocześniejszy system informacyjny-różnica jest taka jak miedzy starym pecetem a nowoczesnym laptopem. Zniewieścienie mężczyzn świadczy o procesie ewolucyjnym, w czasie którego starają się dorównać kobietom.

Mężczyźni poza krótkim aktem, który potrzebny jest do utrzymania gatunku, mają czas na degradację świata. Wojny, wymyślanie coraz bardziej skutecznej broni masowego rażenia, niszczenie środowiska, to dzieło nudzących się mężczyzn. Kobieta choruje co miesiąc, nosi ciążę, rodzi w bólu, wychowuje, karmi i wypuszcza z gniazda. Natura przekazała jej tyle obowiązków, że z konieczności wyposażona jest w sprawniejszy system nerwowy. Dla kobiety najważniejsze jest życie emocjonalne. Kocha, cierpi, znosi wszystkie upokorzenia w imię miłości. Dla mężczyzny kobieta spełnia rolę lustra, dowartościowuje jego męskość, jest jednym z gadżetów takich, jak samochód, zegarek i krawat.

Bergman kiedyś pięknie powiedział: kobiety są głupie, bo kochają mężczyzn zamiast się z nich śmiać.
Zakończę moim ulubionym dowcipem.” Wujku! Wujek ma żonę? Nie! A kto wujkowi mówi, co ma robić?”

Wasza feministka

Grzegorz Skurski [skurskig@interia.pl]

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.