Moi Drodzy Państwo!
Może moment wybrałam sobie nie najlepszy na takie podziękowania , dzisiejszy ranek 1 listopada, ale pozwólcie że ukłonię się Wam za Złotą Kaczkę – najlepsza aktorka pięćdziesięciolecia, a Wy obok zamyślenia , zadumy, wspomnień o najbliższych nieobecnych o tych którzy odeszli, przyjmijcie te podziękowania. Bardzo Was proszę. Kłaniam się nisko, nisko i ….. świadoma jak wspaniałe to wyróżnienie, jak ważne i nobilitujące, dziękuję.
Dziś wspominam aktorów, reżyserów , ludzi ze środowiska filmowego i teatralnego , telewizyjnego , którzy odeszli. Jak to kolorowa i wspaniała galeria! Talentów, oryginałów, indywidualności! Nie do uwierzenia.
Jadę na cmentarze. Dziś kwestuję jak co roku. Potem obiad rodzinny.
Wczoraj dziennikarka zapytała mnie: Jest Pani osoba wierzącą? Jak głęboko pani wierzy. Odpowiedziałam bez namysłu : 7 metrów. Czy można zmierzyć głębokość wiary? Zastanawiam się. I według czego? Co stanowi kryterium?
Pięknego, podniosłego, harmonijnego dnia. Bądźcie dla siebie dobrzy, bo potem będziecie żałować!