30
Październik
2007
09:41

dziennik 2007-10-30 09:41:40

PO PIERWSZE NIE NUDZIĆ!
    Taki tytuł dał swojej książce ksiądz Eugeniusz Burzyk- autor najkrótszych kazań w Polsce. Jak powiedziała jedna z parafianek: zanim zdążyłam się porządnie rozsiąść, to ksiądz skończył kazanie.
    Nuda
– negatywny stan emocjonalny, polegający na uczuciu wewnętrznej pustki i braku zainteresowania, zwykle spowodowany jednostajnością, niezmiennością otoczenia, brakiem bodźców.
    Nuda! Zapomniane słowo, o którym wszyscy myślą , a nikt go nie artykułuje. Czy ktoś pamięta jakąkolwiek recenzję filmową, gdzie krytyk napisał, ze film jest nudny? Piszą o idei, kolorowej roli pani X, przepięknych zdjęciach pana Y i o cudownej muzyce jeszcze innego artysty. Mój nieżyjący przyjaciel Zygmunt Kałużyński nazywał siebie jedynym niezależnym krytykiem i chodził do kina kupując bilet- nigdy na premiery. Mógł spokojnie analizować chrapiące odgłosy z sali i stukanie krzeseł wychodzących z projekcji. Dystrybutorzy chwalą się ilością sprzedanych biletów, a nikt nie zajmuje się statystyką tych, którzy opuścili projekcję z powodu nudy.
    Czasami kamery wyłapują przysypiających członków parlamentu. Nie jest to dowód na fascynację słowem, które pobudza refleksje i działa na wyobraźnię. Po prostu nudzą się i nie umieją opanować odruchów czysto fizjologicznych.

Gdyby wszystkie małpy potrafiły się nudzić, zostałyby ludźmi powiedział Johann Wolfgang von Goethe. Każdemu z nas znany jest ten stan i każdy z nas mógłby się pokusić, aby stworzyć własną definicję nudy, gdyby mu się tylko bardzo nudziło…. nuda jest naturalną emocją, podobnie jak złość, wściekłość i ma zgoła racjonalną przyczynę.
    Często nudzie towarzyszy bezmyślne zmienianie kanałów telewizyjnych. Patrzenie w ekran , aby uatrakcyjnić swoje życie powoduje, że człowiek nie jest zrelaksowany, ale jeszcze bardziej zmęczony , często rozdrażniony i agresywny. Chyba… że uśnie na kanapie. Cóż… Przeciwko nudzie „nawet bogowie walczyli daremnie" tak twierdził Fryderyk Nietzsche.
    Mam genetycznie wpisany nawyk czytania. W samochodzie leżą ksiązki, przy komputerze książka, obok łóżka książka. To jest broń przeciwko nudzie. Naiwnie sądzę, ze słowa pisane są wstępnie selekcjonowane, odpowiednio dobierane, aby myśl zapisana była możliwie precyzyjna. Skrót, dynamika narracji tworzą zachętę do uruchomienia wyobraźni. Wielka i zapomniana pisarka Maria Dąbrowska pisała: lepiej nie dopowiedzieć, niż przegadać!
    Ale z tym bywa różnie. W krótkim życiorysie Józefa Stalina czytam: Trudno sobie wyobrazić olbrzyma, jakim jest Stalin. W ciągu ostatnich lat, od chwili kiedy pracujemy bez Lenina, nie znamy ani jednego punktu zwrotnego w naszej pracy, ani jednego poważniejszego poczynania, hasła, kierunku w naszej polityce, którego autorem nie byłby towarzysz Stalin, lecz ktoś inny. Cała zasadnicza praca i o tym cały świat powinien wiedzieć dokonuje się na podstawie wskazówek, z inicjatywy i pod kierownictwem Stalina.
    Przeczytałem 258 stron krótkiego życiorysu Józefa Stalina, na dowód czego zacytuję ostatnie zdania z tej fascynującej lektury. „Kroczymy ze Stalinem, jak z Leninem, rozmawiamy ze Stalinem, jak z Leninem, wie o wszystkich naszych myślach i troskach, całe życie się o nas troszczy"- mówi jedna z przepięknych rosyjskich opowieści ludowych.
    Czytałem tę książkę coraz bardziej zafascynowany, urzeczony językiem, dramaturgią i gdyby przypadkowo wpadła wam w ręce, nie radzę czytać, bo umrzecie z nudów.

A ja nie!!!!!!!!!!

………………………Grzegorz Skurski [skurskig@interia.pl]

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.