Odpowiadam na pytanie, co czytam… Orhana Pamuka „Nazywam się czerwień” i pana Piotra Matywieckiego „Twarz Tuwima”.
Dziś poślizgnęłam się na mokrej posadzce niosąc osiem porcelanowych talerzy i przewróciłam się ratując jednocześnie wszystkie osiem, ani rysy.
Wieczorem uratowałam życie jednemu pająkowi. A wiadomo pająk wieczorem – nadzieja.
Nastrój mam filozoficzny.
Dobrego wieczora i dobrej nocy.