Mam doła przedpremierowego, mówiąc językiem postaci z "Lamentu". Nic, brniemy dalej. Próby, próby. Teraz skracam, za długie na ulicę, nie może przekroczyć 1 godz 15 min. Artystki krzyczą że im żal każdej kwestii a potem, że je rzucam na pożarcie. No, trzeba się zdecydować. Huta! – jak mówi Anka z tej sztuki- w czwartek premiera. Na razie ćwiczymy w kącie pod teatrem.
Dobrego dnia. Ja mam średni. A jutro Sajgon.