Dopadam biegiem do komputera. Pozdrawiam. Gonię jak pies bez wytchnienienia i szukam we wszystkim czegokolwiek co mnie rozbawi i rozśmieszy, choć na moment. Wczoraj usłyszałam taką historię, z naszego środowiska. Stary aktor do młodego:
– Kochany czy ty jesteś, wnukiem Haliny Kumankówny?
– Tak, proszę pana.
– A synem Lili Kumankówny? Tak?
– Tak, proszę pana.
– A ile masz lat młodzieńcze?
– Dwadzieścia siedem.
– Kochany, gdybyś miał 32 byłbyś moim synem.
Idę grać a jutro do Polkowic.
Dobrych dni.