Dziś pierwsze przedstawienie na dużej scenie. No, dla mnie jest to moment historyczny i jak twierdzi mój mąż poczatek dłuższej i nnego rodzaju udręki, jeszcze bardziej wyrafinowanej niż ta dotychczasowa.
Wczoraj odbyła się ostatnia próba generalna ” Trzech sióstr” , jeszcze bez ostatecznych świateł, wielu efektów, z technicznymi problemami, ale za to z wypełnioną widownią przez rodziny aktorów i realizatorów i przyajciółmi. Także studentami Akademii Teatralnej, aktorami, reżyserami…jeszcze bez „słynnych” już krzeseł…dziś w nocy i jutro ich montaż….
Dobrego dnia. I proszę i mnie życzyć tego samego.