MIARĄ WSZYTSKICH RZECZY JEST CZŁOWIEK – TYCH, KTÓRE SĄ, ŻE SĄ, I TYCH, KTÓRYCH NIE MA, ŻE NIE MA. Protagoras.
Wczoraj spędziłam odmienny dzień od innych, najpierw przez moment uczestniczyłam w konferencji – Kobiet przedsiębiorczych – odbywającej się w naszym teatrze, po czym pojechałam do Poznania i tam podczas konferencji dotyczącej kobiet sukcesu uczestniczyłam w kończącej ją dyskusji panelowej.
Odwożąc mnie na dworzec na pociąg do Poznania mój mąż mimochodem zauważył: – Kobiety przedsiębiorcze, kobiety sukcesu, konferencje, ja nie słyszałem żeby były organizowane konferencje dla mężczyzn sukcesu i mężczyzn przedsiębiorczych. Śmiejąc się, bo uwielbiam Jego poczucie humoru, szczególnie na temat kobiet, odparłam – niedługo będą organizowane, bo tacy mężczyźni będą powoli, powoli w mniejszości.
Po powrocie do domu, wieczorem, siadłam do kolacji z mężem, mamą i moimi synami. – Chłopcy – zagadnęłam – dziś w Poznaniu brałam udział w dyskusji, między innymi na temat, czy jest możliwe, aby kobieta robiąc karierę zawodową jednocześnie była dobrą matką…
– Niemożliwe – odparł bez namysłu mój młodszy, prawie szesnastoletni syn. A wszyscy przy stole zakrztusili się od nagłego śmiechu. A Ten żeby mnie pocieszyć dodał – nie przejmuj się mamo, mamy na szczęście babcię.
No i dobrego dnia dla Państwa.