Najdroższa tęsknię, tego wieczora wyobrażałem sobie Panią, w całym Jej uroku, stojącą na wzgórzu w świetle księżyca, przy blaskach ogniska gdyż chłodno. Gdybym tylko mógł przekazać Pani widok, który mam przed sobą. Tak tu pięknie… rozległa Turyngia zlewa się z niebem… I na pociechę w tej pustce wmawiam sobie, że ucieszy Panią ten list, jak każda bazgranina ode mnie. G
Wartburg 13 września 1777 – J.W Goethe do Charlotte von Stein
Samotny mężczyzna postanowił kupić sobie nadmuchiwaną lalkę w sex-shopie. Sprzedawczyni już ją pakuje, kiedy mężczyzna mówi: – Chwilka, chwilka… niech pani jeszcze łaskawie sprawdzi, kiedy ona była wyprodukowana. Sprzedawczyni sprawdza na metce i mówi: – Styczeń 2004. Na to mężczyzna: – O, nie nie, niedobrze. Koziorożec.
Dobrej nocy.
Ja – spotkania, prawnicy, odwołania, SKO, listy, opinie, ekspertyzy. Walczymy dalej.
Gdybym Wam opisała procedury i wymieniła etapy i ilość papierów i umów, zezwoleń i ekspertyz potrzebnych do położenia kabla w ziemi do nowego, silniejszego niż dotąd przyłącza prądu to byście oszaleli i chcieli uciekać w siną dal. Powinni drukować takie instrukcje z procedurami. Moja znajoma się rozwodzi od jakiegoś czasu. Wczoraj się stało. Powiem Wam jedno, ona się szybciej rozwiodła niż ja przeszłam drogę procedur potrzebnych do położenia kabla.
Dobrej nocy.