DLA CIERPIĄCEGO FIZYCZNIE POTRZEBNY JEST LEKARZ, DLA CIERPIĄCEGO PSYCHICZNIE – PRZYJACIEL. Tales z Miletu.
Jak ja lubię Święto Bożego Ciała! Jak lubię Polskę w to święto. Zrobiłam kiedyś w moim filmie „Pestka” taką scenę – bohaterka przejeżdża przez Polskę tego dnia samochodem, jadąc do chorej matki na Wybrzeże.
W pierwszą niedzielę po Zielonych Świętach przypada uroczystośc Trójcy Świętej, a w czwartek po Trójcy Świętej – Boże Ciało. W całej Polsce od rana odprawia się uroczyste Msze św. a później zaczynają bić dzwony. Z kościołów wylewa się śpiewający barwny tłum i formuje procesję. Najpierw idą małe dziewczynki z koszyczkami pełnymi kwiatów. Sypią pachnące płatki pod nogi Panu Jezusowi , ukrytemu w złotej monstrancji. Monstrancję niesie kapłan, prowadzony przez dwóch godnych obywateli. Wszyscy trzej pełni nawyższej powagi i troski o to, by Chrystus, którego oprowadzają po ulicach miasta, został przyjęty z czcią. Ludzie na widok zbliżającego sie baldachimu ocieniającego Największą Świętość, klękają. Pan Jezus wychodzi z kościoła i jak kiedyś po Ziemi Świętej – wędruje po polskich drogach i ulicach. Idzie w otoczeniu swego ludu towarzyszącego Mu modlitwą i śpiewem. Trasa procesji jest ustrojona, z wielu okien wywiesza się obrusy ozdobione mirtem i kwiatami, palą się świece, łopocą choragiewki papieskie, Maryjne i polskie, a Matka Boska i Jej Syn spogladają z wielu obrazów. Orkiestra gra, ludzie śpiewają i są dumni, że mogą wyjść Panu Bogu na spotkanie, dać publiczny wyraz swojej wiary. Procesja obchodzi cztery ołtarze. Przy każdym śpiewana jest Ewangelia i każdy z nich przybrany jest w kwiaty i zieleń. Młode brzozy drgają listkami po obu stronach stołu Pańskiego.
Uroczystośc Bożego Ciała jest świętem czysto chrześcijańskim.
W czwartek oktawy Bożego Ciała, Kościół święci zioła, jako dar Boży służący ludziom i wszelkiemu stworzeniu. Później zawieszane wianuszki, bukieciki z ziół, wiesza się na ścianch domów. Więdną tam i usychają oczekując czasu choroby któregoś z domowników. Wtedy rozwijają we wrzątku płatki i listki albo płona owiewając cierpiącego dymem jak kadzidłem. (Polskie święta i tradycje świąteczne – Ewa Ferenc)
W Teatrze POLONIA wczoraj wspaniały koncert Kasi Groniec. Wspaniały. Dziś mój, a w sobotę – warszawska premiera spektaklu Magdy Umer i Andrzeja Poniedzielskiego, na którą ja czekam chyba z największą niecierpliwością i radością.
Dołączam zdjęcia z wczorajszego koncertu i życzę dobrego dnia.