04
Kwiecień
2006
08:37

dziennik 2006-04-04 08:37:00

JEDYNIE W GRUPIE CZŁOWIEK STAJE SIĘ MORALNY. Platon.

Jedynie w społeczeństwie ludzie są w stanie osiągnąć pełnię swej istoty. Każdy musi albo kierować, albo być kierowanym w życiu. Etyka poza ludźmi nie jest możliwa. Stąd państwo stanowi dla siebie prawo, które traktuje jako moralność. Marek Niechwiej „ Historia filozofii w sentencjach”

Zobaczcie, co napisała pewna 15 letnia dziewczyna – autystka, jak sama siebie nazwała. Spotkałam Jej ojca w Cieszynie, był ze mną na scenie, razem z 12 letnim Jordanem- chłopcem autystycznym i Jego mamą, podczas spotkania z publicznością po moim spektaklu „Mała Steinberg”. Ojciec Salome przeczytał tam ten list, list jego 15 letniej autystycznej córki do gazety „Inspiracje”. Byłam poruszona.

 

SENS CIERPIENIA

Do napisania tego listu skłoniło mnie moje osobiste doświadczenie z autyzmem. Jestem osobą autystyczną, która nie potrafi rozmawiać w normalny sposób z ludźmi. Moimi „ustami” jest klawiatura komputera. To jest sposób komunikacji z innymi ludźmi. Ciekawi mnie wszystko, co dotyczy szukania odpowiedzi na podstawowe pytania o sens cierpienia. Nie rozumiem wszystkich, aspektów działania Boga. To jednak nie może być przyczyna oskarżania Boga o pewien rodzaj despotyzmu. Bóg jest miłością bezgraniczną. Ten, kto odpowiada za cierpienie, jest oszustem, który podszywa się pod Boga. Trzeba silnej wiary i mocy Bożej, by przeżyć cierpienie. Z Biblii dowiadujemy się o silnej wierze proroka Eliasza. Gdy był na górze Karmel, to pokazał jak bardzo ufa swemu panu. Lecz później opadł z sił i zaczął się bać Achaba i Izebel. Jego postawa rezygnacji, uświadamia nam naszą słabość i brak wiary. To jest przyczyna naszych cierpień. Zawsze, gdy brakuje nam sił, musimy spojrzeć na Jezusa, który na krzyżu cierpiał i nie zwątpił. Gdy mam takie chwile, w których nie chce mi się żyć, to właśnie miłość Bożego syna jest moją motywacją.

Autyzm jest okrutny. Człowiek wszystko rozumie, ale nie umie opanować swoich emocji. Jest postrzegany jako nienormalny. Gdy chce zachowywać się normalnie, to wówczas sprawia mi to ogromny kłopot. To powoduje moje ostre zachowania. Zamknięte koło- taki to już los autysty.

Tylko nadzieja, że Bóg mnie widzi i pomaga mi przeżyć kolejne dni, daje mi poczucie otuchy i zapewnia nadzieję życia normalnego w wieczności. Tego również wam życzę, abyście trwali w nadziei. Bóg niech was wspiera w waszym cierpieniu.

                                        Salome Hoffmannova – autystka

A ja dziękuję za wszystkie listy zawierające niepokój o moje zdrowie wywołany „epizodem cieszyńskim”, i za wszystkie napomnienia, uwagi, przestrogi i życzenia polepszenia . Bardzo dziękuję.

Dobrego dnia.

Dobrego dnia.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.