TYLKO WŁAŚCIWA MIARA WE WSZYSTKIM JEST PIĘKNA. Demokryt
Ile zabaw w internecie, ile żartów, filmików, testów, sposobów na odreagowanie i uśmiech! Ja dostaję każdego dnia kilka takich zabawek. Nie wiem czy mam prawo Wam je przekazywac i w ogóle jak jest z prawami do takich plików, ale skoro krążą bez ograniczen, w tym celu pewnie też są tworzone.
Podobno cenzura wraca, wszelka, i obyczajowa i polityczna, w każdym razie kontrola mediów, ciekawe czy i sztuki… jestem tym żywo zaintresowana z powodu naszego teatru, przed nami dwie chyba „kontrowersyjne” premiery. Ciekawe. Dziś zobaczę próbę całości „Darkroomu” Przemka Wojcieszka. Premiera wkrótce. A w czwartek, po dużych zmianach od ostatniego mojego oglądania, spektakl Kasi Figury i Małgosi Szumowskiej, ktorego premiera we wtorek 28 lutego. Ciekawe z czym przyjdzie mi się zmierzyć. To trudne sprawy, przy akceptacji pierwszej wersji tekstu adaptacji Wojcieszka nie pozwoliłam żeby pozytywna, sympatyczna postać mówiła tekst: „Kocham ćpać!”, trochę się wstydziłam ingerując i powoływałam się na uczucia matki, ale było to ode mnie silniejsze, wprowadziłam osobistą cenzurę prosząc realizatorów o uwzględnienie mojej prośby. Zobaczymy.
Ostatnio cokolwiek tu skrobnę, natychmiast zostaje przedrukowane i interpretowane w różnych gazetach. Nie wiem co robić? Chyba nic, ale przyjemność z pisania mniejsza.
Dobrego dnia. Jak najmniej problemów i smutków. I test z mojej poczty z wczoraj ….
Jedziesz samotnie samochodem nocą w burzy. Mijasz przystanek autobusowy i widzisz troje ludzi oczekujących na autobus:
1. Staruszkę, która wygląda, jakby właśnie umierała,
2. Twojego dobrego przyjaciela, który kiedyś uratował Ci życie,
Komu z nich zaproponowałbyś podwiezienie, zakładając, że masz tylko jedno wolne miejsce w samochodzie (powiedzmy, że jedziesz małym dwuosobowym samochodem)?
Pomyśl chwilke, zanim przewiniesz dalej!
Ten problem moralno-etyczny został kiedyś wykorzystany w pewnej firmie, w testach dotyczących podjecia pracy.
Możesz zabrać przyjaciela i zrewanżować mu się za uratowanie Ci życia.
Jednak wówczas może się okazać, że już nigdy nie spotkasz swojej wymarzonej miłości…
SPAN>Kandydat, którego przyjęto do pracy (jedyny z ponad 200 zgłaszających się) nie miał wątpliwości, gdy udzielał odpowiedzi: SPAN>
– Kogo bym zabrał? To proste. Dałbym kluczyki swojemu przyjacielowi z prośbą, by zabrał staruszkę jak najszybciej do szpitala. Sam zaś zostałbym na przystanku i wspólnie z kobietą z mych marzen zaczekałbym na autobus…
Morał: nie myśl schematycznie!