08
Lipiec
2005
05:18

dziennik 2005-07-08 05:18:00

 

GRANIC DUSZY NIE ZNAJDZIESZ CHOĆBYŚ PRZESZEDŁ WSZYSTKIE DROGI. Heraklit z Efezu.

 

Wczorajszy dzień zdominowany atakiem terrorystycznym w Londynie. Załatwianie codziennych spraw, z łowionymi jednym uchem wiadomościami, wełna mineralna, jaka warstwa, rurki do centralnego ciągnione i zgrzewane, karton-gips – przeciwpożarowy czy nie przeciwpożarowy, drzwi do toalety w garderobach dziewięćdziesiątki czy mogą być węższe, nie, nowe przepisy bezpieczeństwa i wiadomości, wiadomości, radio, ilość samochodzie, ilość kawiarniach ilość sklepach, podają szacunkową ilość zabitych, rannych, panika, telefony do Londynu czy wszyscy znajomi w domach, bezpieczni….Taki będzie świat, taki jest świat…- Krysiu, pyta mama, dlaczego oni to robią?…..Mamo, świat dla nich ma być światem islamu, oni realizują jakaś szaleńczą i groźną ideę, to obłąkani mordercy, poza tą jakąś niejasną w gruncie rzeczy ideą ogólną, mordują dla mordowania, protestują przez terror, zabijanie…..

-Ale, przeciwko czemu oni protestują?

-Właściwie nie wiem, mamo….

-To straszne…A nasze dzieci na tym obozie, są daleko od Londynu?

-Daleko, mamo, ale…zresztą nieważne, tutaj też każdego dnia, w każdym miejscu może być atak ….

-A gdzie ty dzisiaj będziesz?

-Będę się kręciła po mieście i w telewizji, montuję „Kopciuszka” …

-No telewizja, to świetny cel dla terrorystów!

-Tak jeden z lepszych, ale mamusiu chyba dziś kochanie nie podłożą tam bomby, nie denerwuj się, odpoczywaj ….

-Widziałaś te zdjęcia głodnych dzieci z Afryki, teraz wciąż pokazują w telewizji, chodzi o pomoc finansową dla tych krajów, widziałaś?…

-Widziałam. ….

-To straszne. Dobrze, że niedługo pewnie umrę i nie będę musiała żyć dalej na tym świcie. ….

-Mamo!!! Co ty opowiadasz! Nawet nie jesteś na nic chora, świetnie się czujesz! Jesteś młoda! Mamo!….

-Co to za świat!!! Nie mogę na to wszystko patrzeć, nie mogę tego wiedzieć, nie chcę…..Nie zapomnij zawieźć prania do prasowania, jak będziesz jechać do Waszawy….

-Dobrze.

-Przygotowałam ci tam, w torbie.

-No widzisz, nie mogę zginąć od bomby, bo kto by ci odebrał potem to prasowanie?…..

– Swiat się zawali a trzeba będzie prasować!

– Niedługo będe cię cytować jak filozofów mamusiu.

 

Dobrego dnia dla Was wszystkich. Spokojnego.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.