21
Czerwiec
2005
06:59

dziennik 2005-06-21 06:59:00

 

KRĘTĄ ŚCIEŻKĄ NIE ZAWSZE PRZEJDZIESZ NA SKRÓTY. Pitagoras z Abdery

A prostych ścieżek właściwe nie ma, jak nas nauczyło życie, wiec, co robić? Iść cierpliwie? Z godnością? OK.

Chyba zaraz zacznę pisać Dziennik Budowy i Remontu, bo to jest teraz chyba najbardziej obecne każdego dnia. Teatr, kino, książki, poezja, spotkania towarzyskie, przyjaciele, wyjazdy wszystko się skończyło. Narada na przykład z konstruktorem, to jest teraz centralny punkt mojego dnia. Więc wybaczcie… ten dziennik ostatnio zaniedbany i lakoniczny, odpowiedzi na listy pisane w pośpiechu. Rano o świcie siadam do komputera, ale piszę listy, podania, pisma, wyjaśnienia, prośby i podziękowania.

Dziś i jutro wieczór na scenie Teatru Studio „pobędę” aktorką. We środę 100 przedstawienie „Małej Steinberg”, nie sądziłam, że dojdzie do tej liczby spektakli i to na dużej scenie, to chyba jakieś zwycięstwo, bo pamiętam, że kiedy zaczynałam próby i po premierze także, z tak trudnym tekstem i tematem z nieprzychylnością i małostkowością recenzentów, spektaklowi nie wróżono długiego życia. A jednak. Macie i Wy widzowie i przyjaciele „Małej..” w tym sukcesie wyraźny i znaczny udział. Dziękuję. Mam także wielki dług w stosunku do wszystkich, którzy w tej realizacji i potem w eksploatacji spektaklu pomogli… Eli Woźniak, że dla mnie ten tekst znalazła i włożyła mi go w ręce i pierwsza w niego wierzyła, PZU które dało na to kasę, kiedy wielu, wielu innych odmówiło, bo nie można o tym zapominać, FYNDACJI SYNAPSIS, Bożennie Ulatowskiej i wszystkim ludziom Fundacji którzy byli ze mną prawie każdego wieczora, po spektaklach spotykali się z publicznością i odpowiadali na pytania, rodzicom dzieci i dzieciom z autyzmem które użyczyły mi swoich doświadczeń, chciały ze mną rozmawiać i pomogły w zbudowaniu roli, Teatrowi Studio za to że przyjął mnie i Fundację SYNAPSIS, współprodukował spektakl, miał go cały czas za własny i opiekuje się nim do dziś, Agencji GRAMI mojemu impresariatowi za produkcję i tyle sił i serca w podtrzymywanie jego życia. No i Wam widzowie żeście ze mną byli, niektórzy wielokrotnie, a szczególnie tym kilku osobom, które dzięki tym wieczorom w teatrze, jak mówią, zostało wolontariuszami społecznymi, no i Tobie „Mała Steinberg” bo życie z Tobą jest dla mnie naprawdę ważne i wiele we mnie zmieniło i mi uświadomiło, właściwie w stosunku do Ciebie Mała, mam największy dług wdzięczności. Mam nadzieję, że jesteś zadowolona z tego jak o Tobie opowiadam.

No więc teraz znów dwa dni z moją śmieszną, zagubioną, samotną Małą, ona budzi we mnie wciąż tkliwość, ale na scenie mam nadzieję, wcale nie jest ani sentymentalna, ani godna taniej litości, na pewno nie, idzie jasno z uśmiechem i radością do końca…

Dobrego dnia.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.