12
Kwiecień
2005
06:04

dziennik 2005-04-12 06:04:00

KŁAMSTWO SZYBSZE JEST OD PRAWDY, CHOĆ MA KRÓTKIE NOGI. Cyceron

 

Dobre związki są częścią zdrowego życia, a władza i siła nie powinny być w nich nadużywane. Mężczyźni i kobiety to dwie grupy, które dysponują różną, często zdeterminowaną przez społeczeństwo siła – osobistą, fizyczną, społeczną, ekonomiczną, intelektualna, polityczną. Dysproporcja ta warunkuje styl myślenia, działania i odnoszenia się do siebie. Sposób, w jaki jesteśmy postrzegane i traktowane w społeczeństwie, wpływa na to, jak się czujemy, zachowujemy w związkach. Wchodząc w nowy lub pracując nad istniejącym związkiem, podejmujmy walkę z nierównością i stereotypami oraz oczekiwaniami innych wobec nas.

Cytat pochodzi z książki „Nasze ciała, nasze życie”, o której już pisałam tu w dzienniku, a dedykuję go Pani M. z którą wczoraj rozmawiałam o jej problemach małżeńskich, a raczej partnerskich, bo małżeństwem z panem K. nie są. Próbują żyć razem od roku, dzieląc wspólnie wynajmowane mieszkanie, pieniądze, zainteresowania, jednocześnie pisząc prace magisterskie na tym samym kierunku studiów. Moja M. jak mówiłam nie powinnaś ustępować ze swego terytorium i praw, bo tylko on skończy te studia, a ty mu w tym pomożesz i tyle będzie ze wszystkiego. Nie wygląda na to żeby potem, jak on twierdzi, była zamiana i czas na twoje ambicje. Oj nie wyglada. Jeśli prawdą jest to, co mi pani wczoraj opowiedziała. Bardzo mi przykro.

Zamieściłam ten cytat i piszę o tym tutaj, bo problem wydaje mi się znajomy i powszechny. Znam małżeństwo, które było w podobnej sytuacji podczas studiów. Dziś on ma dyplom i pracuje w swojej dziedzinie, ona nigdy studiów nie skończyła i dorabia tam gdzie ją łaskawie chcą, zupełnie nie na poziomie swojej wiedzy i potencjału. No tylko tyle, że jeszcze w tak zwanym międzyczasie urodziła dziecko. Kiedy ją pytałam – A dlaczego ty nie skończyłaś pierwsza, a on później, przecież wiadomo było, że chcecie mieć dzieci, wiec powinien najpierw tobie pozwolić skończyć, skoro nie dało się razem? Patrzyła na mnie oburzona – no wiesz – mówi – to wtedy było oczywiste, że on musi skończyć! – A ty nie? Byłaś mniej zdolna? Byłaś gorszą studentką? – Nie, ale wiadmo było, że on od razu znajdzie pracę i będzie więcej zarabiał, wszystko wtedy będzie prostsze i naturalniejsze, niż gdybym ja pierwsza skończyła studia. A sama rozumiesz, było trudno, oboje dorabialiśmy na studiach, jednocześnie. A potem wiesz jak to jest. Ile znasz naszych znajomych, które nawet majac możliwości finasowe, po urodzeniu dziecka w trakcie studiów, kończyły te studia i walczyły o dyplomy? – No to prawda- przyznałam jej rację – niewiele – ale to było w naszych czasach! Teraz jest inaczej! – Bzdura – podsumowała.

Dobrego dnia. I na wszelki wypadek ten cytat, ktory powinna sobie każda z pań powiesić na ścianie, nad łożkiem także.

Zdjęcia, bo byłam na cmentarzu i ….

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.