OGROMNA TO WŁADZA – UMIEĆ WYRZEC SIĘ WŁADZY. Seneka
Miałam dziś pierwszą próbę w Łodzi w Teatrze Powszechnym. Richard Harris ” Lekcja stepowania” . Osiem kobiet i jeden mężczyzna w obsadzie. Na razie nie umiem nic napisać jestem w „zastanowieniu” po pierwszej próbie czytanej. Zobaczymy. Premiera planowana w kwietniu. Zobaczymy.
Wczoraj dostałam pocztą jeszcze jeden wiersz….zapomniałam o nim wczoraj, a przecież kiedyś śpiewałam go z piękną muzyką Janusza Tylmana, kiedyś w Krakowie.
IMIONA
W zaplombowanych wagonach
Jadą krajem imiona.
A dokąd tak jechać będą
A czy kiedy wysiędą
Nie pytajcie, nie powiem, nie wiem
Imię Natan bije pięścią o ścianę
Imie Izak śpiewa obłąkane
Imię Sara wody woła dla imienia
Aron, które umiera z pragnienia
Nie skacz w biegu imię Dawida
Tyś jest imię skazujące na klęskę
Nie dawane nikomu, bez domu,
Do noszenia w tym kraju zbyt ciężkie
Syn niech imię słowiańskie ma
bo tu liczą włosy na głowie
bo tu dzielą dobro od zła
wedle imion i kroju powiek
Nie skacz w biegu. Syn będzie Lech.
Nie skacz w biegu, jeszcze nie pora
Nie skacz, noc się rozlega jak śmiech
I przedrzeźnia kół stukanie na torach
Chmura z ludzi nad krajem szła
Z dużej chmury mały deszcz, jedna łza
Mały deszcz, jedna łza, suchy czas
Tory wiodą w czarny las.
Tak to, tak, stuka koło. Las bez polan
Tak to tak, lasem jedzie transport wołań
Tak to tak, obudzona w nocy słyszę
Tak, to tak, łomotanie ciszy w ciszę. Wisława Szymborska
Zrobiły na mnie wrażenie wczoraj płonące tory pana Kaliny w obozie ….piękny obraz. Nie zrobiłam zdjęcia, jakoś tak nie wypadało.
Dobrego wieczora. Jutro ostatni odcinek MĘSKIE- ŻEŃSKIE, moim zdaniem najlepszy. Dobrego wieczora. Tak jakoś dziś wciąż smutno po „wczoraj”, nie można złapać zwykłego rytmu. Dobrego wieczora.