ŁAGODNOŚĆ JEST ZNAKOMITYM LEKARSTWEM NA STRACH. Seneka Młodszy
Jeśli BABCIA to ŁAGODNOŚĆ, to babcia jest lekarstwem na strach. Dla mnie zawsze była. Moja babcia była lekarstwem na wszystko. Mieszkali z dziadkiem na małej ulicy pod lasem. W małym domu, z małymi pokojami, z małym ogródkiem i małym sadem. Mieli mało pieniędzy, mało potrzeb także. Mały był ich świat, za to bardzo uporządkowany, czas w tym świecie biegł wolno i spokojnie, bez niepotrzebnego pośpiechu. Sprawy małe były ważne i każda miała swój czas i uwagę. Jeśli jakaś sprawa była za duża do tego świata, a można było jej nie przyjmować, nie podejmować, to się jej nie wpuszczało żeby w życiu nie zamieszała, nie przeszkadzała, nie robiła zamieszania w regularności i przewidywalności spraw i uczuć. Sprawy wielkie, na które się nie miało wpływu to były choroby i przemijanie, przyjmowało się je z pokorą i naturalnością, bez wielkich protestów i nadmiaru emocji. Babcia i dziadek to cisza w domu, zegar bijący godziny, obiad zawsze ciepły, pachnące podłogi, wieczne pranie, uśmiech, miłe miękkie ręce, spokój, spokojne reakcje, zastanowienie, patrzenie przez okno na górkę i furtkę z jaśminem, niedziela z rosołem, dużo czasu dla innych ludzi, dla wszystkich dookoła, drzemki popołudniowe, bezgraniczna uczciwość, rzetelność i „mniej i spokojniej, odpowiedzialniej” bardziej szanowane niż „ więcej, za to za szybko, nerwowo i bez pewności, że się da radę”. Wszystko zachowawcze i wsteczne za to bezpieczne, wszystko mierzone w mierze – rodzina, codzienność. To wszystko, co wymieniam dzieci lubią, dzieci do tego tęsknią, dla dzieci to Raj. Byłam wtedy dzieckiem. A potem, kiedy już byłam dorosła i nowość, nowoczesność, pęd, ryzyko, przesada, histeria, wysiłek pond miarę, założenia ponad siły itp., były mi codziennością, zawsze oglądałam się w tył, w tamtą stronę babci i dziadka, żeby nie zwariować i żeby się nie BAĆ…..
Dziś mam sama troje wnucząt, nie spełniam żadnych kryteriów mierzonych według norm bycia babcią, którą ja sama miałam i do której tęskniłam i tęsknię i będę już pewnie zawsze tęskniła, całe życie. Jestem pewna że nawet w godzinie mojej śmierci zatęsknię za babcią i jej spokojem.
Wszystkim Babciom, najserdeczniejsze życzenia zdrowia i pociechy z wnuków.
Jutro MĘSKIE – ŻEŃSKIE pt. ” Aktorka” 16.30 TVP2 – z Wiesią Mazurkiewicz, Mieczysławem Kalenikiem, Adasiem Woronowiczem, oprócz nas stałych w obsadzie. Opowiesć o „starej” aktorce i „młodym” malarzu, scena próby z ” Makbeta” jest moim zdaniem najśmieszniejsza ze wszystkich jakie udało się w tym serialu napisać i nakręcić. Zapraszam.