NAJLEPSZYM LEKARSTWEM NA GNIEW JEST ZWŁOKA. Seneka Młodszy.
Dziś postanowiłam przepisać dla was wiersze dzieci autystycznych. Wzruszyły mnie i poruszyły, jak porusza mnie i wzrusza każde spotkanie z nimi. Porusza mnie każde z tych spotkań i zastanawia. Jestem z nimi związana wielokotnie, między innymi przez „Małą Steinberg”. Może i dla was będą te wiersze ważne i wam potrzebne.
Autorami wierszy zawartych w tym tomiku są dzieci i młodzież z autyzmem. Wszyscy prezentowani tu poeci są osobami, które mają trudności w porozumiewaniu się. Swoje myśli,
refleksje i prośby komunikują otaczającemu ich światu, pisząc. Wiersze prezentowane są z zachowaniem oryginalnej pisowni autorów.
Wiersze wcześniej zostały opublikowane w Biuletynach Klubu Ułatwionej Komunikacji wydawanych z inicjatywy Fundacji SYNAPSIS
BAJKA O CHOINCE
CHOINKA TO DRZEWO IGLASTE,
KTÓRE ROŚNIE W LESIE I ZNAJĄ JE
TYLKO ZAJĄCE I SARNY.
CHOINKI ROSŁY SOBIE W LESIE I PRZYSZŁA ZIMA
SPADŁ ŚNIEG I W LESIE BYŁO CICHO I SMUTNO.
CHOINKI POSTANOWIŁY PRYJŚĆ DO DZIECI DO
DOMU
I TAM SPĘDZIĆ ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA.
DZIECI ZACZĘŁY WIESZAĆ NA NICH
OZDOBY ZE SŁOMY
I PAPIERZE I PIERNIKI I CU
-KIERKI I WSZYSCY
BYLI SZCZĘŚLIWI BO BYŁO
BOŻE NARODZENIE.
Dawid, 8 lat
Wtórne Boże narodzenie
Jezus narodził się z bydlem gardził
człowiek by go gościć
Faraon* chciał go zabić Maria matka
dobrze go z Józefem ukryli wtedy
on baardzo się rozzłościł na cały
naaród. Bethlejem grozi tylko tu mm
usi koniecznie Jezus być by nie
zapomniał mocno kochać naród.
Dzisiaj naród czci Boze Narodzenie by
Nieezapomnieć Boga.
Jo by życzył w tym dniu wszystkim
Autystom coby godoc umieli
Seweryn, 18 lat
*Autor pisze o Bożym Narodzeniu. Wie, że pomylił Heroda z Faraonem.
SMOK
Miło patrzeć panie smoku,
Kiedy zioniesz tu o zmroku.
Twoje oczy wyłupiaste,
Patrzą srogo na me miasto.
Duża głowa, ogon cienki,
Serce-mięsień bardzo miękki,
Duże zęby, rozum mały.
Tak wygląda smok nasz cały.
Siedzisz sobie tu w tej fosie,
Gdzie Branickich pałac jest.
I złym ludziom grasz na nosie,
Bo to śmieszne jest.
Psoty, figle nie są obce,
Gdy przychodzą tutaj chłopcy.
Sam pijany jest z radości,
Ciągle czeka tu na gości.
Dzieci krzyczą, wiwatują
I potwora irytują,
Lecz on tym się nie przejmuje.
Tylko z dziećmi wariuje.
Białystok dn. 18.03.2003 r.
Na Dzień Dziecka
Usta dzieci są kosztownym skarbem
Gdy mówią są wielkim brylantem
A gdy milczenie ust daje wokół niepewność
To wtedy są jeszcze księgą — białym krukiem
Tak jesteśmy teraz dziećmi
Jutro będziemy gwiazd dotykać
Upośledzone dzieci są białe ciałem duszą jak
ubranie z pierwszej komunii
Darowane światu istnieją ludziom na ratunek
Raduje się że mogę być od boga
Wiesz Marta nigdy nie kochaj dzieci za mało
Gdzie garnąć się mają?
Dajcie nam pewność że wola boga idealnie jest w
sercu ludzi
Jak okno z widokiem na piękny ocean
Mikołaj, lat 8
Mamie
Autyzm to ambicja Boga
uatrakcyjnienie autyntyczności
jest jak apokalipsa- trwoga
u epuizodu życi matczynej wolhnosci
razem kroczymy przez pauzy naszego
autystycznego swiata
mama nie patrzy obojętnie na trudy swego
brata
ubogi jest czlowiek autystyczny na calym
autystycznym swiecie
który patrzy jak zycie jego dodaje bólu lubianej
kobiecie.
Seweryn
O sobie
Jestem prawie niewidoczny,
A zarazem bardzo skoczny,
I najbardziej lubie tego,
Kto pokocha dziś chorego.
Zrobię wszystko, was rozzłoszczę,
Sam już nie wiem kiedy spocznę.
Chce abyście sami miii, To na oczy zobaczyli.
Maciej , 11 lat
07.01.03
UKOCHANY JEST LUDZKI DOM
URADOWANE LUDZKIE SERCA
KTO NIE MA SMUTKU MILOSCI
TAKI JEST KALEKI
Mikołaj, 8
Dziki ptak
Smutno mi i tęskno.
Jeden jestem jak dziki ptak.
Jeden jestem nie umiem jeszcze
Sam daleko latać.
Mieć bardzo dużo siły dzikiego ptaka
Daleko chciałbym latać.
Mieć siłę dzikiego ptaka,
Żeby móc szybować.
Mieć siłę dzikiego ptaka
I móc sam daleko latać.
Dzikim ptakiem chciałbym być.
Dzikim jak biały jastrząb.
Dzikim jak biały ptak.
Białym ptakiem chciałbym być.
Białym jak jastrząb.
Mieć siłę jastrzębia i móc sam szybować.
Daleko chciałbym latać.
Umieć jak biały ptak daleko latać.
Bardzo daleko chciałbym latać.
Daleko jak jastrząb.
Daleko chciałbym latać.
Dzikim ptakiem chciałbym być
I móc sam daleko latać.
Piotr , lat 17
Wiersz o szlaku słowa małego
Słowo miało szlak miary wiary
I słabe słowo smak straciło
Słabe słowo smakiem sławy
Szlak straciło miarą
Małe słowo szlif udaje
Smakiem szlaku sławy
Szkoła małe słowo miała
iar w małe słowo dała
Szkalowałem szkoły słowa
Bo zabiła miarą moją mo
Zamotała sercem smutnym
Słowem małym i okrutnym
Szkoła nowa poezje słowapilnować każe
szał miauczenia pisma słowa słucha
I smutne pisania wiary”
zdrowego szlaku słowa szuka (…)
Marcin 12 lat
Dobrego dnia. I już dzisiaj ani słowa więcej. Wszystkie słowa po tych wierszach są do kosza.