22
Grudzień
2004
08:58

dziennik 2004-12-22 08:58:00

 

NAJLEPSZYM LEKARSTWEM NA GNIEW JEST ZWŁOKA. Seneka Młodszy.

Dziś postanowiłam przepisać dla was wiersze dzieci autystycznych. Wzruszyły mnie i poruszyły, jak porusza mnie i wzrusza każde spotkanie z nimi.  Porusza mnie każde z tych spotkań i zastanawia. Jestem z nimi związana wielokotnie, między innymi przez „Małą Steinberg”. Może i dla was będą te wiersze ważne i wam potrzebne. 

 

Autorami wierszy zawartych w tym tomiku są dzieci i młodzież z autyzmem. Wszyscy prezentowani tu poeci są osobami, które mają trudności w porozumiewaniu się. Swoje myśli,

refleksje i prośby komunikują otaczającemu ich światu, pisząc. Wiersze prezentowane są z zachowaniem oryginalnej pisowni autorów.

Wiersze wcześniej zostały opublikowane w Biuletynach Klubu Ułatwionej Komunikacji wydawanych z inicjatywy Fundacji SYNAPSIS

BAJKA O CHOINCE

CHOINKA TO DRZEWO IGLASTE,

KTÓRE ROŚNIE W LESIE I ZNAJĄ JE

TYLKO ZAJĄCE I SARNY.

CHOINKI ROSŁY SOBIE W LESIE I PRZYSZŁA ZIMA

SPADŁ ŚNIEG I W LESIE BYŁO CICHO I SMUTNO.

CHOINKI POSTANOWIŁY PRYJŚĆ DO DZIECI DO

DOMU

I TAM SPĘDZIĆ ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA.

DZIECI ZACZĘŁY WIESZAĆ NA NICH

OZDOBY ZE SŁOMY

I PAPIERZE I PIERNIKI I CU

-KIERKI I WSZYSCY

BYLI SZCZĘŚLIWI BO BYŁO

BOŻE NARODZENIE.

                                 Dawid, 8 lat

Wtórne Boże narodzenie

Jezus narodził się z bydlem gardził

człowiek by go gościć

Faraon* chciał go zabić Maria matka

dobrze go z Józefem ukryli wtedy

on baardzo się rozzłościł na cały

naaród. Bethlejem grozi tylko tu mm

usi koniecznie Jezus być by nie

zapomniał mocno kochać naród.

Dzisiaj naród czci Boze Narodzenie by

Nieezapomnieć Boga.

Jo by życzył w tym dniu wszystkim

Autystom coby godoc umieli

                                         Seweryn, 18 lat

*Autor pisze o Bożym Narodzeniu. Wie, że pomylił Heroda z Faraonem.

SMOK

Miło patrzeć panie smoku,

Kiedy zioniesz tu o zmroku.

Twoje oczy wyłupiaste,

Patrzą srogo na me miasto.

Duża głowa, ogon cienki,

Serce-mięsień bardzo miękki,

Duże zęby, rozum mały.

Tak wygląda smok nasz cały.

Siedzisz sobie tu w tej fosie,

Gdzie Branickich pałac jest.

I złym ludziom grasz na nosie,

Bo to śmieszne jest.

Psoty, figle nie są obce,

Gdy przychodzą tutaj chłopcy.

Sam pijany jest z radości,

Ciągle czeka tu na gości.

Dzieci krzyczą, wiwatują

I potwora irytują,

Lecz on tym się nie przejmuje.

Tylko z dziećmi wariuje.

                                       Białystok dn. 18.03.2003 r.

Na Dzień Dziecka

Usta dzieci są kosztownym skarbem

Gdy mówią są wielkim brylantem

A gdy milczenie ust daje wokół niepewność

To wtedy są jeszcze księgą — białym krukiem

Tak jesteśmy teraz dziećmi

Jutro będziemy gwiazd dotykać

Upośledzone dzieci są białe ciałem duszą jak

ubranie z pierwszej komunii

Darowane światu istnieją ludziom na ratunek

Raduje się że mogę być od boga

Wiesz Marta nigdy nie kochaj dzieci za mało

Gdzie garnąć się mają?

Dajcie nam pewność że wola boga idealnie jest w

sercu ludzi

Jak okno z widokiem na piękny ocean

                                                 Mikołaj, lat 8

Mamie

Autyzm to ambicja Boga

uatrakcyjnienie autyntyczności

jest jak apokalipsa- trwoga

u epuizodu życi matczynej wolhnosci

razem kroczymy przez pauzy naszego

autystycznego swiata

mama nie patrzy obojętnie na trudy swego

brata

ubogi jest czlowiek autystyczny na calym

autystycznym swiecie

który patrzy jak zycie jego dodaje bólu lubianej

kobiecie.

                                                           Seweryn

O sobie

Jestem prawie niewidoczny,

A zarazem bardzo skoczny,

I najbardziej lubie tego,

Kto pokocha dziś chorego.

Zrobię wszystko, was rozzłoszczę,

Sam już nie wiem kiedy spocznę.

Chce abyście sami miii, To na oczy zobaczyli.

                                                           Maciej , 11 lat

07.01.03

UKOCHANY JEST LUDZKI DOM

URADOWANE LUDZKIE SERCA

KTO NIE MA SMUTKU MILOSCI

TAKI JEST KALEKI

                                    Mikołaj, 8

Dziki ptak

Smutno mi i tęskno.

Jeden jestem jak dziki ptak.

Jeden jestem nie umiem jeszcze

Sam daleko latać.

Mieć bardzo dużo siły dzikiego ptaka

Daleko chciałbym latać.

Mieć siłę dzikiego ptaka,

Żeby móc szybować.

Mieć siłę dzikiego ptaka

I móc sam daleko latać.

Dzikim ptakiem chciałbym być.

Dzikim jak biały jastrząb.

Dzikim jak biały ptak.

Białym ptakiem chciałbym być.

Białym jak jastrząb.

Mieć siłę jastrzębia i móc sam szybować.

Daleko chciałbym latać.

Umieć jak biały ptak daleko latać.

Bardzo daleko chciałbym latać.

Daleko jak jastrząb.

Daleko chciałbym latać.

Dzikim ptakiem chciałbym być

I móc sam daleko latać.

                                 Piotr , lat 17

Wiersz o szlaku słowa małego

Słowo miało szlak miary wiary

I słabe słowo smak straciło

Słabe słowo smakiem sławy

Szlak straciło miarą

Małe słowo szlif udaje

Smakiem szlaku sławy

Szkoła małe słowo miała

iar w małe słowo dała

Szkalowałem szkoły słowa

Bo zabiła miarą moją mo

Zamotała sercem smutnym

Słowem małym i okrutnym

Szkoła nowa poezje słowapilnować każe

szał miauczenia pisma słowa słucha

I smutne pisania wiary”

zdrowego szlaku słowa szuka (…)

                                             Marcin 12 lat

 

Dobrego dnia. I już dzisiaj ani słowa więcej. Wszystkie słowa po tych wierszach są do kosza.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.