TERAŹNIEJSZOŚĆ JEST RÓWNA DLA WSZYSTKICH. Marek Aureliusz
Teza recentywizmu (był tu i teraz). Wszyscy przemijamy tak samo. Każdy jest równy wobec upływu czasu. Może jedynie uświadamiać to sobie i działać rozumnie lub uciekać przed tym, co i tak dosięgnie go w momencie, w którym zostało mu pisane. Marek Niechwiej
Ja minę, ty miniesz, on minie… i wszyscy tak samotnie… jak napisała Poświatowska, a zaśpiewała Magda Umer, a jak mówią zgorzkniali ludzie… jedyne to jest sprawiedliwe na tym świecie!
A ja powiem… minę, ale przedtem jeszcze sobie troszkę pogram. Wczoraj, weszłam na scenę pierwszy raz od wielu miesięcy i jest to miejsce, w którym czas się zatrzymuje i wszystko inne traci sens… Już tak tęskniłam…
Nie piszę o tym więcej, bo nie chcę, aby zamieniło się to w tanią egzaltację i naiwne, zbyt proste i zbyt szczere, niepotrzebnie wyznanie miłości do teatru. Mogę powiedzieć tylko jedno, a propos upływającego czasu, bo wczoraj jedna pani która mnie upojoną szczęściem po zagraniu "Małej Steinberg", odwiedziła po spektaklu w garderobie, i powiedziała mi o krążących o mnie plotkach jakobym była uzależniona od… operacji plastycznych…i zupełnie nie rozumiała dlaczego się tak żywiołowo śmieję w odpowiedzi (Swoją drogą, czego to ludzie nie wymyślą)… Moi mili ludzie, albo raczej w tym wypadku moje miłe panie… tak… każda godzina spędzona na scenie odmładza mnie niewątpliwie dokładnie o tę spedzoną na niej godzinę.
Wracając do poezji, do życia i do sprawiedliwości… i do drugiej z kolei pani, która mnie nawiedziła w garderobie, po drugim z kolei spektaklu "Steinberg" i płakała… Tylko poetka może napisać zdanie …Nie rzuca się kobiet, bo płaczą… w życiu większość adresatów tego zdania w ogóle go nie rozumie, jest dla nich tak absurdalne, a sprawiedliwości też nie ma, bo najczęściej adresaci nie płaczą, nawet jeśli zdarzy im się że rzuci ich kobieta. Jakoś tak jest… tak to jest urządzone, że zdanie – nie rzuca się mężczyzn, bo płaczą – nie ma żadnej racji istnienia – a co więcej, mój komputer, program– pisownia i gramatyka – w nim, poprawia w zdaniu – nie rzuca się mężczyzn, bo płaczą, na – bo plączą – i to poprawia z uporem maniaka, co jest tym bardziej zdumiewajace, że kiedy pisałam tu wcześniej zdanie… nie rzuca się kobiet bo płaczą… nie poprawiał mnie ten komputer na – bo plączą i nawet on – komputer wie dlaczego…
No nic, dobrego dnia. Idę dziś na rozliczne wywiadówki do szkół… Teraz mi komputer napisał, zamiast – nic – w poprzednim zdaniu – nici – i oby nie wykrakał…
Dołączam zdjęcia z prób przed sobotnimi koncertami "Śladami Callas", które się odbyły w Teatrze Studio, koncertami na rzecz FUNDACJI SYNAPSIS zorganizowanymi z okazji nadchodzacego DNIA AUTYZMU. Na zdjęciach młode, piekne i utalentowane polskie soprany, nadzieje polskiej wokalistyki… przed którymi jak mamy nadzieję, sława i powodzenie oraz wciąż rosnąca miłość polskiej publiczności do opery, na co mamy nadzieję największą. W koncercie wystąpili: Pani Barbara Zakrzewska, Iwona Socha, Małgorzata Olejniczak, Małgorzata Lulińska, Magdalena Nowacka, Tatiana Pozarska, panowie Adam Szerszeń i Dymitr Fomenko, towarzyszący paniom w duetach, akompaniował im Mariusz Rutkowski a całość od strony merytorycznej przygotował – i jemu wiele zawdzięczamy – pan dyrektor Sławomir Pietras.