SUMIENIE MOŻNA UKRYĆ PRZED OBCYM, ALE NIE PRZED SOBĄ, UCIEC DO WŁASNEGO SUMIENIA JEST TYM SAMYM, CO UCIECZKA OD SAMEGO SIBIE – JEDNO I DRUGIE ZAWSZE NAS DOGONI. Św. Augustyn.
Pod warunkiem że się ma sumienie, bo wydaje się że jest, i zawsze było, wielu ludzi go pozbawionych.
Patrzę na synonimy słowa sumienie w komputerze – świadomość, jaźń, politowanie, miłosierdzie, serce, dusza, żal – no nieźle…..Sumienie. Ile to razy mówiłam w rolach to słowo. „Odwołuję się do twego sumienia” – ulubione zdanie Szaniawskego i autorów okresu międzywojennego.
Dokładnie trzy lata temu, 23 września 2001 roku wybory wygrała lewica a niespodzianka było to że Samoobrona weszła do parlamentu, jak oznajmia dzisiejsza prasa….Odwołujemy się do WASZEGO SUMIENIA chce się zakrzyknąć gromkim głosem, w waszych rękach jakość naszego życia i nasze losy, szanowni panowie parlamentarzyści …( Szanowni! Pożal się Boże)
Sumienie Narodu…Poeta. Poeci są dziś sumieniem narodu? Dziennikarze, często niesumienni.
Jutro, 24 września, upłynie 76 rocznica zwolnienia kobiet wobec obowiązku posłuszeństwa wobec mężów. Tegoż dnia, roku 1928, Kościół katolicki w Polsce zmienił formułę ślubną dla kobiet, która obowiązywała od roku 1614 i zobowiązywała kobietę do posłuszeństwa mężowi.
Teraz dopiero rozumiem nieśmiertelny żart,jak mi się wydawało jako dziecku, mojego dziadka w stosunku do babci, mówił ze śmiechem: – Ślubowałaś mi posłuszeństwo, więc dotrzymaj albo cię ukarzę …a babcia oglądała się za ścierką żeby go gwizdnąć w głowę w odpowiedzi. A teraz się okazuje że to wcale nie był żart że dziadek „był w prawie” tak mówić. No ale teraz przysięgają sobie małżonkowie wierność, miłość i że się nie opuszczą aż do śmierci, tak mi dopomóż Bóg…a Bóg im nie chce „dopomóż” bez ich udziału.
Boże, jak bym była na twoim miejscu to bym chyba oszalała od patrzenia na ten świat i ludzi!
Jak byłam małą dziewczynką i udało mi się być grzeczną przez moment, czy przyniosłam babci zakupy ze sklepu, czy coś podobnego, zamiotłam podwórko np. co lubiłam, babcia mówiła : -Dzięki tobie Krysiu Pan Bóg się teraz uśmiechnął – nie zastanawiałam się nad tym zdaniem, uważałam je za bzdurne, Pan Bóg ma tyle problemów i spraw, gdzie by tam zwracał na mnie uwagę i moje drobne sprawy , myślałam….ale jednego byłam pewna, Pan Bóg jest smutny, z tym uśmiechem coś było na rzeczy, tym bardziej że jak padał deszcz, babcia nieodmiennie mówiła Matka Boska płacze…a płakała u nas w Starachwicach za mojego dzieciństwa często. No wkazdym razie w niebie w moim przkonaniu było generalnie nie wesoło.
Sumienie. Babcia mówiła – nie masz sumienia tak męczyć dziadka , przecież on wrócił taki zmęczony z pracy, przecież to już stary dziad, dajże mu spokój….A dziadek tylko uśmiechał się pod nosem zadowolony że o nim jest w ogóle mowa, że babcia się nim na moment zainteresowała, czy choćby o nim mówi….o Matko, jak on ją kochał!
Sumienie. Nie masz sumienia dla tego kota, to nie lalka , zdejmij mu tą sukienkę! Nie mam sumienia niczego ci zabraniać, jesteś dzieckiem, jeszcze się w życiu nacierpisz. W dzieciństwie myślałam że sumienie to taki węzełek w żołądku, babcia powiedziała mi że on jest ten węzełek w głowie albo w sercu, rozczarowałam się, bo jeśli tak, to ten węzełek musi być bardzo mały, a ja wyobrażałam go sobie jak duży dosyć tobołek, w brzuchu u każdego.
Sumienie. Dziś to słowo prawie wyszło z użytku codziennego z języka potocznego. Kiedyś był wciąż przywoływane. Myślę o nim…. Sumienie….staromodne, naiwne słowo. A czasach New Age nie na miejscu , szkoda.Żal.
Coś mam dzisiaj z datami. Dziś także 23 września ma urodziny Julio Iglesias kończy 61 lat. Kiedyś krążył żart że wszystkie kraje świata powiedziały Ameryce że zrezygnują z bomby atomowej jeśli Ameryka wycofa wszystkie płyty Julio z ich rynków, żart świadczył o nieprawdopodobnej jego popularności.
Dobrego dnia bo znów mnie wołają….. i tak jest od świtu…