31
Sierpień
2004
07:08

dziennik 2004-08-31 07:14:00

Dedykuję tę sentencję dziś samej sobie… szczególnie pierwszą jej część i nie mam na myśli poszukiwania Boga oczywiście….

 

NIEUDOLNOŚĆ ROZUMU LUDZKIEGO ROZBRZMIEWA ZAZWYCZAJ OBFITYMI SŁOWAMI, BO POSZUKIWANIE JEST BARDZIEJ GADATLIWE NIŻ ZNALEZIENIE. św. Augustyn…

 

Można by powiedzieć że nagrywając te rozmowy telewizyjne, w trakcie nagrywania, poszukuję rozumu, bo moim zdaniem gdzieś mi się zapodział…

Co ja robię ? Co ja wygaduję?

 

LUDZIE! Czy ci dwaj Francuzi zginą dziś? Czy ci terrorysci ich dziś zabiją? Czy jeszcze przedłużą, przesuną termin o jeden dzień? Złapałam się na tym że biegnę ogladać o pełnych godzinach serwisy informacjne, niezależnie od tego gdzie jestem i co robię, jeśli mi się nie udaje, pytam ludzi spotkanych, czy już ich zabili? Co, tych dwóch Francuzów odróżnia od innych, których śmiercią, ci z obwiązanymi twarzami szanatażowali świat, a potem ich zabijali na oczach milionów? Strach. Nikt, żaden z zakładników przed nimi się tak nie bał, albo nie było to tak widoczne, tak to czuję… i to nie chodzi o błagalny płacz i krzyk do świata o pomoc, bo i to już było nam dane ogladać… O ŚWIECIE nasz….

Nawet wam nie napiszę – dobrego dnia, bo jak on może być dobry?

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.