BÓG OCZEKUJE DO CIEBIE TYLKO JEDNEJ RZECZY, A MIANOWICIE, ABYŚ OPUŚCIŁ SIEBIE W STOPNIU, W JAKIM JESTES ISTOTA STWORZONĄ, I ABYŚ POZWOLIŁ BOGU BYC BOGIEM. Johannes Eckhart.
Zaszło słońce co jest niespodzianką dla wszystkich. Leżymy i czytamy – jest wspaniale. Dzieci po raz siedemdziesiąty chyba czytają wszystkie tomy „Harrego Pottera” po polsku i po angielsku, sprawdzając tłumaczenie, słuchają też z płyt, jednocześnie, jak czyta te książki Piotr Fronczewski, sprawdzając czy dobrze i wiernie wszystko przeczytał, moje zdumienie nie ma granic. Mąż zagłębiony w książkę „Na wschód od zachodu. Jak być z Rosją.” Jerzego Pomianowskiego, a ja w „Kobiety i duch inności” Marii Janion i jak zwykle z jej książkami, opuszczam przypisy i dygresje a zdążam do tematu głównego. Pani Janion, jej erudycja, odnośniki, przypisy, dygresje mnie przerastają, więc lubiąc i podziwiając to co pisze, czytam te książki po swojemu, robiąc „wybór” w trakcie czytania.
Jędrek czyta w tej chwili moją „www.małpę.pl” i co chwila patrzy na mnie okragłymi oczami, kiwając głową. Ale musi go ta lektura zaksakiwac i robić na nim wrażenie bo stał się nagle wobec mnie bardzo usłużny i stara mi się we wszystkim pomóc i towarzyszyć. Mężowi powiedział natomiast, że jest trochę rozczarowany bo za mało piszę o nim a poza tym wolałby żebym pisała o nim Andrzej a nie Jędrek, bo Jędrek to brzmi tak jakby był jakimś gówniarzem.
Jeżdżę dwie godziny dziennie na rowerze po lesie piniowym i po raz kolejny sama przed sobą w skrytości ducha udaję że to niby nic, a tak naprawde po raz kolejny uświadamiam sobie że nie wyobrażam sobie życia bez tego zapachu, widoku i dzwięku cykad. Że czekam na to cały rok. Prawdą jest absolutnie to co mówi wielu ludzi o Italii, że kiedy tu przyjeżdżasz masz zdumiewajace uczucie że nareszcie jesteś w domu, lub wróciłeś do domu, choćbyś przyjechał tu właśnie po raz pierwszy w życiu.
Pizza gorgonzola i „tagliatelle pesto” są moimi daniami podstawowymi, a zresztą i tak cokolwiek bym nie zjadała mam uczucie że razem z tym czymś zjadam słońce, które rozlewa się natychmiast w żołądku przyjemnym ciepłem. Ale dosyć o jedzeniu bo to niebezpieczne… jeszcze tylko wspomnę o czereśniach jakich nie jadłam w życiu, są jak wspomnienie o czereśniach z dzieciństwa. No a poza tym stałam się niekwestionowaną specjalistką od robienia omletów z sokiem truskawkowym i lodami, oraz ryżu z jabłkiem ze śmietaną i cynamonem, bo to z kolei przyjemności moich dzieci. Ubijam pianę z białek z dowolnej ilości jajek, ręcznie w sekundę, volia!
Jutro o świcie do Rzymu, do Watykanu, bo dzieci zwiedzały bazylikę kiedy były całkiem małe i nic już nie pamiętają. Musimy pamiętać żeby się odpowiednio ubrać, kościołów we Włoszech nie wolno zwiedzać w krótkch spodniach, w podkoszulkach i z gołymi ramionami, więc długie spodnie i suknia bez dekoltu, bo inaczej będziemy kupować odpowiedne ubrania w pośpiechu jak już nieraz nam się zdarzało, od przydrożnych sprzedawców czekających na takich „jeleni” jak my, pod każdym znanym kościołem, oferujących koszmarne „jednorazowe” spodnie i chusty, za fortunę zresztą. Ach skoro już to piszę, pamiętajcie wszyscy, którzy wybieracie się samochodem do Włoch i Portugalii, w wyposażeniu samochodu oprócz trójkąta odblaskowego obowiązkowe są w tym roku pomarańczowe kamizelki.
Wracając do czytania, coraz więcej rzeczy mnie nudzi i drażni, zaczęłam dwie książki i cisnęłam w kąt zła i znudzona, mimo że na okładkach pyszniły się reklamy – „bestseller światowy ostatnich lat”. Nie piszę jakie bo wydawcy by mnie „zlinczowali”.
Wszystkiego spokojnego i miłego dla Was. Zdjęcia z naszej pustej plaży , bez pogody.