26 grudzień 2003, piątek, 10:03
Dionizego, Szczepana – wszystkiego dobrego.
CZŁOWIEK JEST TYLKO TRCZINĄ NAJWĄTLEJSZĄ W PRZYRODZIE, ALE TRZCINĄ MYŚLĄCĄ. (Blaise Pascal)
Myślenie wyróżnia człowieka w świecie przyrody. Świadomość może być błogosławieństwem, ale i źródłem cierpienia. (Marek Niechwiej)
Najpierw dziękuję za wszystkie życzenia świąteczne, które odnalazłam tu w komputerze, i te, które odebrałam z portierni mojego teatru. Serdecznie dziękuję, i jeszcze raz dziękuję za pamięć, przychylność i serdeczność. Jeszcze raz ja wzajemnie wysyłam serdeczności dla wszystkich. Wśród prezentów, niezliczonej ilości książek, które dostałam, jest „Encyklopedia kina”, ta, która właśnie pojawiła się w księgarniach. Pod hasłem Edward Kłosiński jest dużo, dużo tytułów filmów, które zrobił, a cała notka jest podsumowana – Mąż Krystyny Jandy. Śmiejemy się z tego całe święta, a ja tłumaczę mamie i rodzinie, że jeśli encyklopedia, wydawnictwo, które ma na celu służyć pokoleniom, umieszcza taką informację, to znaczy tylko jedno, że jest to informacja pewna, znacząca i autorzy encyklopedii uważają, że się już nie zmieni. Jest to jednym słowem wiadomość „encyklopedyczna”. Dziś już gramy „Czego nie widać” wieczorem, a po wczorajszej emisji „Wigilii”, pierwszego pilotowego odcinka MĘSKIE-ŻEŃSKIE, ani jednego telefonu, ani jednego. No nic, trudno. Na moje wytłumaczenie może być tylko to, że to odcinek ekspozycyjny, przedstawiający bohaterów, sytuację i stylistykę, a historyjki w tym jeszcze żadnej. Niemniej…
No nic, dobrego dnia.