15
Styczeń
2003
07:01

dziennik 2003-01-15 07:50:00

15 stycznia 2003, środa, 07:50

Dąbrówki, Domasława, Makarego, Pawła – wszystkiego dobrego.

GDY SIĘ TRESUJE SWE SUMIENIE, TO GRYZĄC- CAŁUJE NAS ONO ZARAZEM. (Friedrich Wilhelm Nietzsche).

Wola mocy (energia, siła życiowa) kształtuje ducha i jego „czystość”, „szlachetność”. Kształtowanie sumienia i charakteru odbywa się na drodze wielu wyrzeczeń. Zdajemy sobie sprawę, kształtując naszą własną osobowość, iż jest to tym pożyteczniejsze, im więcej nas kosztuje energii, poświecenia. (Marek Niechwiej)

Kształtowanie sumienia. Oto, co opowiedział mi o tym mój syn. Mieli w szkole lekcję wychowawczą o moralności i prawości, a potem klasówkę z historii. W pewnym momencie dostał ściągę z nazwiskami filozofów i dramaturgów w starożytnej Grecji. Filozofów tylko sprawdził i okazało się, że odpowiedział dobrze a nazwisk dramaturgów nie pamiętał. Na ściądze były cztery nazwiska. W ramach kształtowania sumienia napisał tylko jedno – Sofokles, i to tylko, dlatego że zamierzał je napisać i bez ściągi. Ale potem budzące się wyrzuty sumienia i moralność świeżo przypomniana na lekcji wychowawczej, kazała mu zrezygnować z podpowiedzi i postanowił Sofoklesa wymazać, trudno. Jednak, kiedy już się do tego zabierał zrobiło mu się żal, bo jednak trochę o Sofoklesie pamiętał, więc żeby było sprawiedliwie specjalnie zrobił błąd w nazwisku i zmienił literkę e na literkę a, i wyszedł mu Sofoklas. Tak zostawił i uznał, że tak będzie sprawiedliwie i moralnie. Bardzo mi się ta historyjka o kształtowaniu sumienia spodobała.

Jeśli już mówimy o moralności, sumieniu i prawości, to ilość afer ujawnianych w mediach, dotyczących ludzi z pierwszych stron gazet, jest przerażająca. Wielu z nich znam i szanuję. Będę szanować dopóki zarzuty nie zostaną potwierdzone. W głowie mi się nie mieści to, co zostaje podane do wiadomości publicznej a plotki krążące dookoła tego są dla mnie przerażające i równie niepojęte. Każdego dnia mam wrażenie, że śnię….Czy to świadczy o mojej naiwności? Nie. Nie chcę żeby tak było. Sprzeciwiam się.

Przypomniało mi się właśnie jak kiedyś moja koleżanka, aktorka niemiecka, podczas konferencji prasowej dotyczącej filmu, który właśnie kręciłyśmy, zaczepiła nagle publicznie dziennikarza, który przyszedł na te konferencję, ale jednocześnie, kiedyś, napisał krytyczny tekst o niej i zamieścił w brukowej prasie: -Koleś! Jesteś Tu?! Eee ty! Ekspert! Chcesz poznać życie erotyczne gwiazd? To, choć najpierw ze mną do łóżka. A jak nie to się zamknij i nie mów o czymś, o czym nie masz zielonego pojęcia i czego nie zrozumiesz. Poznaj temat! Nie chcesz!? Pamiętam, byłam w szoku. Inni nie. Nawet reżyser naszego filmu się uśmiechał. Wszyscy uznali to za normalne, i przeszli nad tym do porządku dziennego.

Czytam różne teksty teatralne. Na razie największe wrażenie zrobiła na mnie opowieść o kobiecie siedzącej w więzieniu za zabicie męża. Zabiła go, ponieważ molestował ją psychicznie i systematycznie obniżał poczucie jej wartości i upokarzał ją. Zrobiło to na mnie wrażenie. Nie ma takich tekstów. O kobiecie, poważnie i szczegółowo…

Niby nie a propos, ale makijaż byłej wiceminister kultury i sztuki a teraz szefowej kancelarii premiera pani Jakubowskiej robi na mnie za każdym razem, kiedy rzeczona dama pojawia się w telewzji, piorunujące wrażenie. Wygląda tak jakby ją ktoś poważnie pobił, w okolicach oczu, a przecież możnaby zmienić makijaż na optymistyczny i poprawić wizerunek kancelarii…

Dobrego dnia. Dziś znów „Mewa” w Teatrze Studio. A brytyjska królowa wyszła ze szpitala po operacji kolana uśmiechnięta i w dobrej formie. 74 lata!

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.