06
Styczeń
2003
10:01

dziennik 2003-01-06 10:23:00

6 stycznia 2003, poniedziałek, 10:23

Kacpra, Melchiora, Baltazara – wszystkiego dobrego.

NIE SIŁA, LECZ TRWAŁOŚĆ SZCZYTNYCH ODCZUWAŃ SZCZYTNEGO TWORZY CZŁOWIEKA (Friedrich Wihelm Nietzsche)

Niezmienne pragnienie zapanowania nad innymi. Trwałe dążenie do bezwzględności. Życie ludzkie jako dominacja. Słabość jest symbolem, znamieniem upadku. (Marek Niechwiej)

Piękna myśl Nietzschego i niezrozumiały dla mnie komentarz pana Niechwieja. A raczej zrozumiały, ale dla mnie nie to w tej myśli jest najpieknejsze i najważniejsze. Tak mi się wydaje. Wspaniałe jest to, że piękna człowieka, piękna człowieczeństwa, można szukać w jego słabości, jeśli słabością nazwiemy tęsknotę i potrzebę „szczytnych odczuwań”.

Wczorajszy wieczór premierowy mnie „załatwił”. Ilość wylanych przeze mnie na koniec łez, w związku z jubileuszowym charakterem tego wieczoru, przeszła nawet moją normę. Nagle te lata, te wszystkie lata w momencie stanęły mi przed oczami i tak mi się zrobiło, że płakałam nad losem, życiem, czasem, teatrem, sobą, Polską, historią, przeznaczeniem, sztuką, kulturą, krajem i wszechświatem….no trudno. A ilość i ton słów wypowiedzianych potem przez Prezydenta, Ministra Kultury, Andrzeja Wajdę, przyjaciół, a potem wielu ludzi już do ucha, mnie oszołomiło i trochę zawstydziło. Tak wielkich słów i uderzenia w taki ton się nie spodziewałam. Mam za swoje, po tym jak sama siebie wciąż nazywam: robotnikiem sceny, pracownikiem kultury, aktorką w służbie narodu i człowieka, artystka świadczącą usługi dla ludności czy wyrobnicą marzeń innych ludzi. Ale ja to o sobie zawsze mówiłam żartem!

Mąż wioząc mnie nocą do domu po śliskiej drodze mruknął: „Cholera muszę uważać, wiozę Skarb Kultury Narodowej.”

Wczoraj byłam tak „zakręcona”, że nie wiem nawet czy wszystkim dostatecznie podziękowałam. Jeśli nie to teraz dziękuję!

Dobrego dnia. Teraz zaczyna się znów szary dzień artystki, po jubileuszu. Bardzo przyjemny. Górnik zdejmuje galowy mundur z piórem i idzie znów na przodek wyrąbywać urobek dzienny. To lubię najbardziej.

Dołączam kawałeczek programu naszego przedstawienia i życzę Wam dobrego dnia.

A nizej ja jako Nina Zarzeczna 25 lat temu.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.