2 grudnia 2002, poniedziałek, 7:13
Balbiny, Bibianny, Wiwanny – Wszystkiego najlepszego.
Dzisiaj jadę do Poznania z Kto się boi Virginii Woolf. Bardzo lubię to miasto, Teatr Wielki i jego publiczność. Cieszę się na ten wyjazd, choć widzę przez okno, w blasku wschodzącego właśnie słońca, że ogród wciąż pokryty jest śniegiem, więc droga może być ciężka.
Pogodnego dnia!