01
Grudzień
2002
07:12

dziennik 2002-12-01 07:52:00

1 grudnia 2002, niedziela, 07:52

Bianki, Natalii, Edmunda, Eligiusza – Wszystkiego dobrego.

POZOSTAĆ PRZY SOBIE TO ZNACZY NIE TYLKO ZWIĘKSZYĆ SAMOWIEDZĘ WŁASNEGO „JA” W RÓŻNYCH JEGO KOLEJACH, LECZ NADTO MIEĆ SIĘ WE WŁADZY SWOJEJ, W STARCIU Z PRZECIWNOŚCIAMI LOSU, Z SOBĄ, Z ZAGADNIENIAMI ŻYCIA, BUDOWAĆ SIEBIE SAMEGO JAKO WCIĄŻ WZMAGAJĄCĄ SIĘ MOC WEWNĘTRZNĄ, ZAUFAĆ SOBIE I SWEMU ISTNIENIU. Roman Ingarden

Człowiek musi mieć się we władzy swojej, jeśli nie chce zostać pokonany przez świat. Każdy, kto walczy o siebie, tworzy. Kto zaś tego zaniechał, utonął już za życia w morzu zapomnienia.

Marek Niechwiej

Tak, to piękna myśl. O tym jest Shirley Valentine. Ale jakie to trudne „mieć się we władzy swojej”. Tego wszystkim dziś życzę.

Poza tym nie rezygnować. Za nic. Ani na minutę. Nie rezygnować z siebie.

Wczoraj w Krakowie, od Amerykanina polskiego pochodzenia usłyszałam żart o znajomości języka angielskiego posiadanej przez Polaków, żyjących w Ameryce często całymi latami.

Polak poszedł do dentysty. Bolał go ząb. Pokazał dentyście, pytającemu, gdzie go boli, – TU! Dentysta wyrwał mu dwa zęby. Zdziwiony i oburzony, został pouczony przez własne dziecko, że TU oznacza dwa i żeby nie miał pretensji. Za miesiąc znów bolał go ząb, tym razem nauczony smutnym doświadczeniem, mądrzejszy, pokazał dentyście bolący ząb mówiąc – TEN!

Kraków – wiecznie odświętny, pełen ludzi, turystów, poczucia wyjątkowości, specjalności i wyższej formy istnienia niż reszta Polski. Jak ja im tego zazdroszczę.

To tylko Krakowianie potrafią powiedzieć z pełnym przekonaniem: – Nawet u nas kradną.Nawet u nas zdarza się kierowca niegrzeczny na drodze. Bezdomni są nawet u nas. To dziwne. Nawet u nas zdarza się chamstwo. Gdzie jak gdzie, ale w Krakowie takie rzeczy zdarzać się nie powinny. Ale swoją drogą mają rację, wczoraj żebrak mówił poezje żebrząc, a pijak, po zwymiotowaniu na rynku, wyjął z kieszeni białą chusteczkę i wytarł nią elegancko usta. Taka rzecz w Warszawie jest nie do zobaczenia. Rozumiem teraz, dlaczego każdy dziennikarz krakowski przeprowadzając ze mną wywiad pyta: – A kiedy się pani przenosi do Krakowa?

Dobrego dnia. Dziś jadę do Białegostoku. Opowiadania zebrane.

Spadł śnieg nocą! Jak pięknie!

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.