25
Październik
2002
08:10

dziennik 2002-10-25 08:10:00

25 października 2002, piątek, 08:10

Darii, Ingi, Kryspina, Sambora – wszystkiego dobrego.

W TOKU MIĘDZYLUDZKIEJ KOMUNIKACJI WYCHODZI NA JAW SENS ŚWIATA. (Hans Georg Gadamer)

Jedynie człowiek zdolny jest do myślenia i może wybierać w każdej sytuacji. Kiedy pozbawia się go możliwości kierowania się rozumem, wówczas się go zniewala. Jest to krzywda moralna, ponieważ nikt nie powinien narzucać przemocą drugiemu swej woli. Jest cechą człowieka, iż tworzy priorytety, które stara się przekazać w formie jedynych słusznych racji.

Dedykuję tę myśl filozofa Polskiej Telewizji w przeddzień jej 50-lecia. Telewizja w jakimś sensie zniewala, należy więc zastanowić się nad priorytetami, jakie wybiera.

Uważam, że ludzie mądrzy, kulturalni, myślący, inteligencja, powinni się zjednoczyć lub wyraźnie reagować protestem, niezgodą, na chamstwo, wulgarność i dyktaturę prostactwa, a nie chować się w swoje skorupki, grupki, wycofywać, narzekać pod nosem. Odzywać się głośno i protestować, w sklepach, miejscach publicznych, na ulicach. Choćby Platforma Obywatelska, jako partia z założenia inteligencka, powinna wreszcie wziąć oddech i przemówić, jeśli nie umie w dużych sprawach, to przynajmniej w takiej.

Wczoraj robiłam zakupy w dużym supermarkecie w centrum Warszawy. Przechodziłam kilkakrotnie obok dwóch młodych sprzedawczyń, które wcale się nie krępując opowiadały sobie coś z własnego życia używając takich zwrotów i słów, sformułowań tak drastycznych, przy wszystkich klientach, że zdumiona, szczególnie że były w opowieści szczegóły i intymności, najpierw zwróciłam im uwagę, a kiedy się zaśmiały i kontynuowały, poszłam do kierownika sklepu. Sklep był duży, kierownik był daleko od miejsca zajścia, nie umiałam wytłumaczyć jak wyglądały, jak się nazywają (podobno miały na piersi plakietki z nazwiskami, nie zauważyłam). Rozłożył ręce i powiedział mi: – Co ja mogę? Teraz wszyscy tacy. A wie pani, co my to mamy z chamskimi klientami? A ta młodzież to już dzisiaj taka jest. A tu pracuje dużo młodzieży. Nic na to ani pani, ani ja nie możemy poradzić. Takie czasy. To samo jest i w telewizji, i wszędzie, to dlaczego mają się zachowywać inaczej. Przynajmniej krzeseł do siedzenia im nie pozwoliłem mieć, bo by nie wstali na widok klienta. No to stoją. A co ja się naupominam o uśmiech, o czystość, o mycie rąk w ubikacjach, o włosy. A….! Machnął ręką i załamany sobie poszedł. Nieprawda, on nie ma racji, nie cała młodzież. I co tu zrobić, żeby nie machać ręką?

Na pociechę wysyłam jesień w Milanówku i księżyc sfotografowany dziś o 8 rano nad moim tarasem. Całą noc, co chwila oglądałam wiadomości z Moskwy. Straszne. Ale ja nie rozumiem? Ci ludzi poszli do teatru? I ich tam zamknięto i wzięto do niewoli jako zakładników? Jak to było na początku?…. O Boże, co za świat!

Dobrego dnia.


Ta sama jesień, w tym samym miejscu, tylko słońce wyszło


To samo, tylko ze słońcem

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.