12
Czerwiec
2002
06:06

dziennik 2002-06-12 06:28:00

12 czerwca 2002, środa, 06:28

Gwidona, Jana, Onufrego – wszystkiego dobrego. 

Dziś aforyzmy dla Bliźniąt, bo mi wpadły w rękę:

Mądrość służy jak źródło. Wiedza jak jezioro.
Intelekt sięga po krańce rzeczywistości, lecz tylko uczucie może ją przerastać.
Jeżeli chcą ciebie słuchać, zapytaj się siebie, czy masz coś ważnego do powiedzenia.
Dziecko pędzi za całą wiedzą dorosłych, nieświadome, że zawiera ona także śmieci.
Tak radość, jak i cierpienie, prowadzą do tej samej prawdy.
Prawdy nie zdobywa się podstępem.
Prawda jest spokojna w rękach miłości.

Wczoraj opowiedziano mi okropny żart: „Co to jest, goła kobieta pod prysznicem? Czysta głupota.”. No przesadziliście panowie! Naprawdę. Bo ten żart wymyślił jakiś facet oczywiście. Gratuluję. Ale najśmieszniejsze jest to, że opowiedziała mi go pewna bufetowa w tajemnicy, jak donos na cały ród męski, z miną osoby, której ktoś kogoś zabił, szeptem, pochyliwszy się do mnie konfidencjonalnie.

Żegnam Was czule. Wyjeżdżam do Bonn na festiwal teatralny z Nocą Helvera. Wrócę w piątek, to do Was wieczorem napiszę.

Pozdrawiam.

Liczebność członków Unii Wolności maleje wciąż, nawet w Krakowie. To już koniec. Podobno kupcy, handel krakowski zapisał się do Leppera. A Lepper jest już tak opalony, że nie można na to patrzeć. W ogóle ostatnio popularność solarium wzrosła do obłędnych rozmiarów. Obserwuję to w moim małym miasteczku. Ale czy, nie daj Boże, znaczy, że w tym roku, kto jest opalony ten należy do Samoobrony? Śmiejmy się, śmiejmy! Jak mówią mądrzy, Hitler podobnie dochodził do władzy, w każdym razie krzyczał podobne rzeczy.

A jeśli chodzi o twarz w momencie krzyku, ekspresję, obaj panowie mają taką samą. Boże, jak ja się tego boję! 

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.