30 maja 2002, czwartek, 13:13
Feliksa, Ferdynanda, Jana, Sulimira – Wszystkiego dobrego.
Feliks – nasz Feliks, tak często spotykany w kalendarzu, jest z nami i dzisiaj.
Ferdynand – to imię doniosłe, wspaniałe i mocne. Ciekawe, jakie ma zdrobnienia. Fredek? Ferdek? Rudek?
Jan – znów z nami.
A tajemniczy Sulimir? Czy ktoś zna mężczyznę o imieniu Sulimir? Chciałabym poznać. Leży na wschodnich dywanach w bordo kolorze i pali fajkę? Czy może tłucze cynamon i goździki w lśniących mosiężnych moździerzach? Pachnie imbirem i jest bardzo wyrafinowany w miłości?
Dziś Święto Bożego Ciała – dziś Chrystus zaprasza na ucztę. Dziś cudowne rozmnożenie chleba jest symbolem Eucharystii – Chrystus daje swoje Ciało na pokarm, a Krew jako napój. Czyli Chrystus chce być naszym codziennym pokarmem. Dziś procesje w całej Polsce i śpiewy, pokłony, klękania i kwietne kobierce. Ile w tym prawdziwej potrzeby? Ile rzekomej „katolickości”? To jedno z najpiękniejszych, najbardziej widowiskowych w obrzędzie świąt. Dziś w moim domu poświęconą gałązką przyniesioną z procesji biliśmy się wszyscy, wyganiając diabła. Dzieci śmiały się przy tym i cieszyły. Okładały nas gałązką ile wlezie. Może im się udało?
A teraz przepis na ciasto, które właśnie zajadamy w to święto. Jest pyszne! Pyszne! I każdemu się udaje je upiec, każdy ma sukces z tym ciastem, nawet ja. Przepis dostałyśmy kiedyś od przyjaciółki domu.
Tanie ciasto Hani Paduchowej „Murzynek”
1 szklanka cukru
1 jako
1 żółtko
1/4 kostki masła.
wszystko ucierać mikserem dodając
2 łyżeczki powideł śliwkowych,
1 szklankę ciepłego mleka z rozpuszczonymi 2 łyżeczkami kakao lub, jeśli ktoś woli, kawy rozpuszczalnej,
2 płaskimi łyżeczkami sody
i 2 szklankami mąki.
Wszystko wymieszać, wymieszać i piec, wylać na blachę posmarowaną tłuszczem i piec potem w piekarniku o temperaturze 175-180 stopni około 50 minut.
Jest pysze.
Dobrego dnia.
