20 maja 2002, poniedziałek, 07:46
Aleksandra, Bazylego, Bernarda, Iwona – wszystkiego dobrego.
Aleksander, Bazyli i Bernard to trzy fajne imiona.
Olek to imię bardzo popularne, ale ostatnio trochę zbyt częste w mediach, więc nie może być traktowane jako imię popularne bez jednoznacznych konotacji.
Bazyli to imię w Polsce używane raczej dla kota, znam ze dwa koty o tym imieniu, i tylko koty, dziwne, bo to naprawdę piękne męskie imię.
Bernard to imię szerokie, potężne, bezwstydnie męskie, nieśpieszne, leniwe, spokojne. Brązowo-czarne.
Iwon? Iwo znam, ale Iwona nie znam. Dziwne imię.
Nie mam dziś czasu, bo jadę zaraz do Gliwic, a muszę skończyć eksplikację reżyserską, dotyczącą pewnego tekstu, co to ewentualnie pozwolą mi zrobić w Teatrze Telewizji, ale nie wiadomo.
Pozdrawiam. Dziś dwa razy Virginia… w Gliwicach.
Matko, ile ja mam pomysłów na nowy sezon! Aż się sama siebie boję! Jestem potworem. Ale z drugiej strony trzeba mieć pomysłów dużo, bo jak zwykle dochodzi do realizacji tylko jednego.
Dobrego dnia.
