16
Maj
2002
07:05

dziennik 2002-05-16 07:46:00

16 maja 2002, czwartek, 07:46

Małgorzaty, Andrzeja, Jędrzeja, Wieńczysława – Wszystkiego dobrego.

Małgorzata, czyli perła. Po grecku margarites znaczy perła. Delikatna, wrażliwa i krucha. Potrzebuje oparcia, otuchy, czułości. Nie znosi samotności, przepada za zabawami w gronie rówieśników, kocha rodzeństwo. Bardzo łatwo poddaje się wpływom – zarówno dobrym, jak i złym. Urocza, nieco roztargniona marzycielka i pełna kobiecego wdzięku kokietka. Św. Małgorzata opiekuje się trudnymi porodami, bezpłodnością, chorobami wzroku i ciężko rannymi. Z mojego doświadczenia, Małgorzaty to zaradne, bezpośrednie, szalenie zorganizowane kobiety, wiedzące czego chcą, ani kruche, ani nieśmiałe, ani podatne na wpływy. Vide – Małgorzata Walewska, nasz mezzosopran.

Andrzej – dziś Andrzeja Boboli, i wielkie uroczystości kościelne w całej Polsce, ponieważ to dziś właśnie zostaje On jednym z patronów Polski.

Jędrzej. Ja szczególnie lubię to imię. Jędrzej dla mnie to konkret, to głośny śmiech, to radość życia, to spokojna odpowiedzialność. To Jędrek, Jędruś. Mój najmłodszy syn Andrzej, co jest winą „Wojny i pokoju”, książki czytanej w połogu. Ale nasz Andrzej jest w domu Jędrusiem. Jędruś to moja słabość.

Wieńczysława – wieńczy sława, i bardzo mu tak dobrze.

Błagam Was, zaszczepcie się przed wyjazdami, wakacjami, na żółtaczkę. Na tę Typu C, co to nią teraz tak straszą w prasie, nie ma co prawda szczepionki, ale na żółtaczkę Typu A, czyli pokarmową, i Typu B – zwaną potocznie wszczepienną czy przedoperacyjną, są szczepionki, ogólnie dostępne. Pamiętajcie, nie przyjmą Was do żadnego szpitala na zabieg bez tej szczepionki. A dodatkowo, aby były one naprawdę skuteczne, należy je szczepić w cyklu 1-6 miesięcznym. Żółtaczka pokarmowa jest najczęstszą infekcją turystów, i jest poważną chorobą, w wielu wypadkach wymagającą hospitalizacji. Natomiast żółtaczką typu B możecie się zarazić wszędzie. W Polsce żyje około 300.000 nosicieli wirusa.

Dobrego dnia, mimo wszystko.

Ach, przytoczę taki stary dowcip, który wczoraj cytowałam po obejrzeniu „Kropki nad i” pani Moniki Olejnik. Trzej panowie – jeden z PSL (najcichszy), jeden z Samoobrony i jeden, szef kółek rolniczych – doprowadzili ją prawie do łez swoim chamstwem i nieumiejętnością rozmowy. Na koniec wymknęła jej się uwaga do pana z Samoobrony, że przydałoby mu się przeczytanie kilku książek. No, na to bym nie liczyła, pani Moniko, ale mam dla pani żart. (Szkoda, że nie mogę go zagrać. Lubię grać i studentkę, i profesora. Mam to opracowane.)

Przychodzi więc studentka na egzamin i profesor pyta:

– Kto jest prezydentem kraju?
– Nie wiem.
– Kto premierem?
– Nie wiem.
– Ile mamy i jakie parte polityczne?
– Nie wiem
– A skąd pani jest?
– Z Szamotuł.
– O, Boże! A może rzucić to wszystko, i do Szamotuł!!!

No nic, w każdym razie po obejrzeniu tej „Kropki nad i” zgasiłam w popłochu telewizor, zaczęłam sobie wmawiać, że to nieprawda, że tego nie słyszałam i tych panów nie widziałam, bo się cała trzęsłam, i na siłę starałam się skupić nad książką.

Dobrego dnia.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.