12 maja 2002, niedziela, 06:47
Domiceli, Juty, Dominika, Pankracego – wszystkiego dobrego.
Domicela, Juta i Pankracy, jakieś dziwne towarzystwo.
A o Dominiku Agnieszka Osiecka tak:
LEKCJA PRZYRODY czyli BUKIET POLNY
Dominik wyszedł na spacerek
po zimie,
wesoły zerwał się wiaterek
w wiklinie,
nowy robak się urodził,
Dominik pyta – „o co chodzi?”.
Młody listek gniazdo chłodzi,
Dominik pyta – „o co chodzi?”
A my mu na to – zwyczajnie –
tak bywa wiosną.
To i owo przyszło na nowo,
to i owo podrosło,
a inne – zasnęło na wiek.
Panowie – to jest korekt!
A my mu na to – zwyczajnie –
jak to na wiosnę,
łódź z powodzią,
kamień pod łodzią,
ziarnko bawi się w sosnę,
a inne – zasnęło na wiek,
Panowie – to jest korekt!
Dominik idąc ze spaceru
biegł pędem,
kokosza bije się z gąsiorem
o grzędę,
za łby kruk się z lisem wodzi,
Dominik pyta – „o co chodzi?”
Mak i kąkol zbożu szkodzi,
Dominik pyta – „o co chodzi?”
A my mu na to – zwyczajnie –
jak to w przyrodzie,
to pod wozem, tamto na wozie,
to i owo na spodzie,
a inne – zasnęło na wiek –
panowie, to jest korekt!
Każdy ma w życiu
Przynajmniej po jednej frajdzie –
nic w przyrodzie nigdy nie ginie,
a jeśli, to zaraz się znajdzie –
i nad tym niech głowi się człek –
– Panowie – to jest korekt!
– Panowie – to jest korekt!
Dziś dieta cały dzień.
Dobrego dnia.
