29
Kwiecień
2002
06:04

dziennik 2002-04-29 06:28:00

29 kwietnia 2002, poniedziałek, 06:28

Bogusława, Hugona, Roberta – wszystkiego dobrego.

Imię Bogusława od jakiegoś czasu zaanektował sobie Boguś Linda jakby na własność, choć mamy wielu innych mężczyzn w życiu publicznym noszących to imię, pan Wołoszański, Bogusław Kaczyński, itd. Imię bogobojne, imię delikatne i ciche. Jakby podarowane Bogu, ofiarowane. Takie imię, za którym wydawałoby się nie powinno być konkretnego człowieka. Imię bez miejsca dla noszącego go. Imię bez imienia.

Hugon, rzadko w Polsce spotykany. Imię jak okaleczony dzwon. Silne i bezsilne. Imię brązowe.

Roberta mieliśmy już wielokrotnie. I wciąż nic się nie zmieniło.


Panna Migotka, z którą spędziłam całą niedzielę w naszym odświętnym wiosną ogrodzie.

Dziś jadę za chwilę do Kalisza, aby zagrać Opowiadania zebrane. Kalisz – Festiwal. Festiwal z tradycjami, istniejący już bardzo długo. Festiwal Sztuki Aktorskiej. Grałam na tym festiwalu wielokrotnie, różne moje role, nigdy nie dostałam za nic nagrody, zawsze okazywało się, że jakaś aktorka jest dużo lepsza ode mnie. Ale, co więcej, nigdy też na tym festiwalu nie miałam dobrej albo przynajmniej akceptującej recenzji za żadną z ról. Odsądzano mnie tam zawsze od czci i wiary, pisano obraźliwe krytyki mojego aktorstwa. Wyzywano od manierycznych i okropnych. A największy wrzask podniósł się tam, kiedy, pamiętam lata temu, przyjechałam z Shirley. Nie pamiętam, kto wtedy dostał pierwszą nagrodę za aktorstwo, od kogo, jednym słowem, byłam gorsza, nieważne. Z recenzji wynikało, że od wszystkich aktorów zgromadzonych na tym festiwalu. Byłam załamana wyjeżdżając. Pamiętam nawet, że samotną nocą płakałam. Potem przez lata przyjeżdżałam już tam bez złudzeń, wiedziałam, że jadę po to, żeby ktoś mógł być ode mnie lepszy, ale zjadliwość recenzji po każdej z ról, pamiętam do dzisiaj. Dziś jadę dla Marysi, żeby sobie mogła tam zagrać. Szczególnie, że Opowiadania… możemy grać jeszcze tylko do końca tego roku i kończą się prawa. A ja tak lubię to przedstawienie.

Dobrego dnia, no i na koniec pocztówka z kobietą – aktorką. Jak płatek ciemnej róży.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.