5 lutego 2002, wtorek, 06:26
Adelajdy, Agaty, Izydora – wszystkiego dobrego.
Agata – uczciwa, żywa, impulsywna, często jako dziecko niesforna. Mała pieszczoszka, której nigdy dość przytulania i zapewnień o miłości. Prawdziwa artystyczna dusza – pełna fantazji i szalonych pomysłów. Bardzo odporna na zmęczenia, łatwo nawiązująca kontakty i zawsze otoczona przyjaciółmi.
Wszystkiego dobrego solenizantom.
W prezencie dzisiaj wiersz Agnieszki Osieckiej o Agacie.
Herbata z jaśminu
Agata ma oczy podłużne,
a dłonie silne, chłopięce,
nie marzą jej się podróże,
ni bale w strojnej sukience.
Agata, gdy się zakocha,
to pójdzie jak na wojnę –
w ostatnich zgrzebnych pończochach,
po straszne i po spokojne.
Z jaśminu wieniec uplecie,
jaśminem ozdobi chatę…
z jaśminu białość ma w lecie,
a w zimie – chińską herbatę.
Kochajcie Agatę
(Agnieszka Osiecka)
Powiem Wam: Kochajcie się w ogóle, nie tylko Agatę, bo dalsze życie w tym kraju przyjdzie nam spędzić na problemach, kłopotach, staniu w korkach, bezradności, marne życie ludzi w biednym kraju wciąż w trakcie przemian, gdzie trudy życia codziennego, problemy z rzeczami drobnymi, w tym kraju zmiany z socjalizmu na kapitalizm i wiecznym eksperymentowaniu na nas, naszym życiu i organizmach, polityków, kolejnych ministrów, kolejnych rządów, cwaniaków, dla których taka sytuacja to żywioł, i podobnych. Marne życie ofiar eksperymentów.
Dziś spóźniłam się na pociąg, znów drogi, znów korki, znów gehenna poranna z dojazdem do Warszawy, z przejazdem przez Warszawę, ludzie, dziury, TIR-y, karetki na sygnałach z rannymi, umierającymi, nie mogące przejechać, koszmar. Jak nie zrobimy w tym kraju dróg, to możemy od razu już teraz się pozabijać, bo dalej nie da rady.
Tak więc mam apel, kochajmy się, bo tylko to nam zostało w tej sytuacji z drogami, systemem leczenia, szkolnictwem itd.. itd. Już nie narzekam. Uśmiechnę się do kogoś obcego. Będzie mu milej? Nie, zdziwi się biedactwo, bo dawno się do niego nikt nie uśmiechał. A mój uśmiech? Jest podejrzany, bo od razu pomyśli, że chcę, żeby na mnie głosował w Telenagrodowiktoroorłobykosukcesonagrodach!!! A, nieważne, i tak się uśmiechnę.
Dobrego dnia.
Na dworcu Warszawa-Śródmieście spotkałam dwie aktorki, które spóźniły się na pociągi w różnych kierunkach. Też mówiły coś o miłości.