2 lutego 2002, sobota
Marii, Kornela, Miłosława, Oskara – wszystkiego dobrego.
Maria – Osobowość nietuzinkowa. Obca jest jej wszelka pospolitość i przeciętność. Odważnie protestuje przeciwko wszystkiemu, co jej się nie podoba. Spostrzegawcza, o rozwiniętej intuicji, zaskakująco trafnie umie oceniać ludzi. Perfekcjonistka i pedantka. Obowiązkowa i samodzielna, zawsze odpowiedzialna i sumienna. Św. Maria jest patronką kobiet, uczniów i studentów, więźniów, fryzjerów i ogrodników, właścicieli winnic, sprzedawców wina, producentów perfum i kosmetyków, jest wzywana w przypadku chorób oczu, chorób pasożytniczych, proszona o poprawę złej pogody.
Wszystkiego dobrego dla solenizantów, wśród których jest też mój pies Oskar. Dostanie włoską obrożę ze sztucznymi brylantami. Na pewno będzie szczęśliwy.





Podróż.
Zdjęcia trochę nieostre, ale to nie ma żadnego znaczenia. Robiłam je na prośbę synów i z ich inspiracji. Jedno z nich włożę sobie jako tapetę do komputera, bo takie dwie sylwetki na cukierkowym landszafcie to będzie piękne. Oni uważają to za piękne. Niech będzie.
Podróż bardzo dobra. Jutro premiera w Teatrze Studio. „Amadeusz” w reżyserii Zbyszka Brzozy. Chyba będziemy jechać bez zatrzymywania się na nocleg, żeby spokojnie na nią pójść. Trzymam kciuki już od jakiegoś czasu.
Dobrego dnia.
Piszę i wysyłam z samochodu.