1 lutego 2002, piątek, 23:20
Brygidy, Dobrochny, Igi, Ignacego, Żegoty – wszystkiego dobrego.
Brygida – Nieśmiała, nieufna, skryta. Unika tłumu i lepiej się czuje w kameralnym gronie osób życzliwych, które są dla niej koniecznym oparciem. Ciężko przeżywa porażki i zawody, zwłaszcza uczuciowe. Ta delikatna dziewczyna nie znosi grubiaństwa i prostactwa. Taktowna, o świetnych manierach i niewzruszonych zasadach. Św. Brygida jest patronką położnic i dzieci, pielgrzymów i spokojnej śmierci. Wierni modlą się do niej w nieszczęśliwych wypadkach.

Na zdjęciu, różaniec, który towarzyszył nam w kolejce wwożącej nas codziennie tysiąc metrów wyżej na lodowiec. Pod tym różańcem któregoś dnia jakiś Polak odebrał telefon, mówił do tego telefonu tak: O kur….!, To spadajcie K…..! I żeby was policja tam k…….! nie widziała! O K…….! Ja ze szwagrem jesteśmy na nartach i…. We Włoszech debilu! K…….! Radźcie sobie sami k…….! Pilnujcie interesu k…….!!!!!!! I rozłączył się. Pogłaskał po głowie synka i zapytał go, co ma ochotę zjeść na obiad, bo jeśli spaghetti, to wtedy mogą zamówić je na lodowcu, a jeśli musi być pizza, to trzeba zjechać na dół.
Dobrego dnia. Jutro wyjeżdżamy.