09
Kwiecień
2009
22:04

Co się dzieje z tymi mężczyznami

Co to się dzieje z tymi mężczyznami moja pani – usłyszałam dziś w sklepie- już w ogóle nie można na nich liczyć i robią się już całkiem do niczego. – Aaaa,  ja to już dawno machnęłam ręką – odparła druga. Zastanowiła mnie ta spontaniczna wypowiedz kobiet z ludu, bo nie wyglądały one, te panie, na pracownice uniwersyteckie. Czyżby to były czytelniczki prasy kobiecej? Nie. Raczej musiały sobie wyrobić takie zdanie na podstawie doświadczeń osobistych, zawiedzione z powodu jakichś konkretów. Pomyślałam o moich pradziadkach, dziadkach, potem o ojcu, szeregu wujów i kuzynów, zawsze na nich narzekały ich żony, matki, więc nic się nie zmieniło. Więc to nie znak czasów. Tyle tylko że one, tamte, dawniej się nie rozwodziły, trwały w związkach do końca życia aż do podania ostatniej szklanki wody przed śmiercią , a kiedy zdarzało się że mężczyźni umierali pierwsi , one umierały też szybciej, z tęsknoty, bo nie umiały bez nich żyć. Miałam ciotkę , która po śmierci męża , zagłodziła się na śmierć, nie chciała bez niego dalej żyć, a kiedy żył, nie powiedziała ani do niego ani o nim,  jednego dobrego słowa. Inna , której cała rodzina radziła rozwód z pijakiem, machała ręką , mówiła , że jak się raz powiedziało – tak, to trzeba teraz nieść ten krzyż, i czekała że się ścierwo zapije na śmierć, ale na jego pogrzebie płakała tak, że nie można było na to nieszczęście i tragedię patrzeć. O co to chodzi? Teraz dookoła wszyscy rozwiedzieni, kobiety same, a inne które biorą tych wybrakowanych, z wtórnego rynku, wkrótce też niezadowolone i tak dalej i tak dalej… Wymagania większe? Ambicje? Kobiety podniosły głowy? Pan i władca spadł z piedestału? Moja gosposia twierdzi że to normalne , bo świat teraz stanął otworem, to się ludziom,( w domyśle kobietom) nie wiadomo już czego chce. Moja gosposia jest starej daty, i z kolei o kobietach mówi z zasady pogardliwie. Też nie wiadomo dlaczego. – Babie to zawsze mało i źle, chciałaby dalej, lepiej, szerzej, ładniej, a z chłopem tak nie można, on jak już się do czegoś przyzwyczai to mu dobrze i nie ma co go forsować . Dziwna filozofia, nie wnikam w nią głębiej, jest kobietą co ma swoje doświadczenia i jest mocno starsza. A poza tym przemawia przez nią uraza, bo jej syn wychowuje dziecko i zajmuje się domem a jego żona prowadzi klinikę psychiatryczną. Tak się podzielili. – Uczyłam go przed świętami piec ciasto drożdżowe. Do czego to podobne! Dawniej , nie do pomyślenia- narzeka.  Jak ona będzie się tak zachowywać to on sobie pójdzie!– odgraża się . – Jak zachowywać pani Paulino?– pytam. – No tak, że tylko praca i praca. I ona chce drugie dziecko! A co to on? Nałożnik? A pani podpisała te parytety!
– Kobiety są same, mężczyźni razem
– dziwne zdanie, powiedziała je jedna z moich studentek.-  Nawet jak na chwilę się któregoś wyrwie , to on potem i tak wraca do swoich. A kobiety to się nawet przyjaźnić nie umieją.
Kobieta, ale nie ortodoksyjnie i mężczyzna,  ale nie fanatycznie-
jak powiedział ostatnio gdzieś Andrzej Poniedzielski, takie czasy. Eltonowi Johnowi i jego długoletniemu partnerowi – urodziło się dziecko. Nazwisko matki zastępczej nie zostało podane do wiadomości. Signum temporis. Moja mama wraca z Warszawy  – wiesz te dwa geje, co w tym centrum mają stoisko, to oni tacy mili, ładni, inteligentni,  zadbani. Ja to bym mogła z nimi zamieszkać . Bo tacy usłużni, weseli, przyjaźni.Mamo zawsze była ś postępowa  i niekonwencjonalna. Odwiedziłaś Martę? Jak to małżeństwo? – On świetny mąż ! Bardzo dobry . To widać. Ale mężczyzna taki sobie! – Jak to, taki sobie? – No jakiś taki nie facet. Na czym to polega? – No…. za miły jakiś. Jak nie mąż . A przecież to trwa już to małżeństwo z pięć lat? Nie?

Ale zamieszanie. Ale galimatias. Ale się porobiło! I o co to chodzi?

© Copyright 2024 Krystyna Janda. All rights reserved.