21
Czerwiec
2007
04:41

dziennik 2007-06-21 04:41:45

21 czerwca 2007

Wczoraj próba generalna „Lamentu” już na Placu Konstytucji. Szok. Stale stało około 80ciu przypadkowych osób, zmieniali się, jedni dochodzili inni odchodzili, ale stale stało około 80ciu przypadkowych widzów. Spektakl w całości trwa 1 godz 15 minut. Aktorki mówią, że to walka z żywiołem i doświadczenie życia, ale szczęśliwe. Są bardzo zmęczone… nie mniej wczorajszą próbę można nazwać sukcesem. Tekst i ich gra robi wrażenie w każdej kondycji oglądania i słuchania tego. Powiedziały mi wczoraj że teraz rozumieją skąd się wzięła komedia del’arte i dlaczego trzeba było tak to grać, wymuszała to sytuacja. Dziś, będą już przygotowane na „walkę”, wczoraj, na oślep ratowały życie. Marysia zmagając się z tym nagłym zastępstwem godna wielkiego ukłonu. To będzie świetna rola, cztery świetne role. Materiał jest znakomity.
Dziś premiera.
Voila! Teatr popularny. Spektakl zrozumiały, bliski, prosty, szczery. Wczoraj słuchając komentarzy zrozumiałam że ci stojący i słuchający ludzie nigdy nie byli w teatrze. Bezdomny od razu przed spektaklem rozłożył się z dobytkiem na widowni, podobało mu się, dogadywał. Pijak po tekście Marysi – mąż mnie zdradza, nie mam pracy – krzyknął- a to weź i się powieś, bo co masz robić?! Babcia – czyli Bogusia Szubert, uzyskała absolutne zrozumienie u publiczności z historiami nagrobnymi a szczególnie z chęcią spalenia się po śmierci, mała – Ania- osiągnęła sukces i zgodę ludzi po opowiedzeniu historii z chłopakiem, a przecież tekst i temat jest co najmniej dla ludzi kontrowersyjny. Jakaś starsza pani, wzruszona po przedstawieniu podeszła do mnie i zapytała ze łzami- a co będzie w przyszłym tygodniu? Jaki spektakl? To samo – odpowiedziałam. – A, to przyjdę sobie jeszcze raz.
No nic, zobaczymy co będzie dzisiaj.
Dobrego dnia.

Dodaję zdjęcia z próby. Nie ma na nich Bogusi Schubert, ale skończyła się zanim weszła na scenę bateria w aparacie. Jutro będzie więcej. Zdjęcia Robert Jaworski.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.