24
Luty
2007
07:57

dziennik 2007-02-24 07:57:00

ZAWSZE OBIERAJ DROGĘ NAJKRÓTSZĄ, ALBOWIEM DROGA NAJKRÓTSZA JEST NATURALNA. Marek Aureliusz.

Reżyser Piotr Cieplak wciąż gdzieś na drzewie w Rospudzie, bo Jego telefon niedostępny. Bardzo się martwię, bo potwornie zimno.

My, od tygodnia mamy próby nowego tytułu – „Boska!”  i zamieszania i radości z tym tekstem co niemiara. To jest tak zabawne! Każdego popołudnia mam też próby muzyczne, uczę się „fałszować” jak Florence… Maciek Stuhr, uczy się tych utworów na fortepianie, bo będzie grać akompaniatora Florence, a to w istocie główna rola w tym spektaklu.

Radość zatruwa tylko to, że mamy problemy finansowe z tą produkcją, bo to musi mieć dużą wystawę, kostiumy nieprawdopodobne – mamy je na zdjęciach Florence, a na taką produkcję nas nie stać.

No nic, może zdarzy się jeszcze coś… a jak nie to kolejny kredyt, szlag by go trafił.

Dobrego dnia.

Gram teraz dziś i jutro niespodziewanie wieczorami Shirley, bo aktorka z „Trzech sióstr” chora, a druga może grać tylko popołudniówki bo wieczorami gra gdzie indziej. No cóż, ja spadochroniarz, jak zwykle. Wczoraj zagrałam moją Shirley, dla zdumionej publiczności, która przyszła na „Trzy siostry”, a zdecydowała sie zostać na mnie. Pół aktu przeleciało w kompletnym milczeniu, nie wiem co tę publiczność tak „zapowietrzyło”, w każdym razie wydawali się nieprzygotowani na takie występy „panny Gieras”. Dziś i jutro jeszcze raz dla przypadkowych zdziwionych.

Dobrego dnia.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.