13
Luty
2007
05:27

dziennik 2007-02-13 05:27:00

OGROMNA WŁADZA TO WYRZEC SIĘ WŁADZY. Seneka

Wczoraj, Czarek Żak opowiedział mi żart, czuły żart: – Jaka jest różnica między aktorem amantem, a aktorem charakterystycznym? Taka, że na amanta kobieta czeka pod teatrem, a na charakterystycznego w domu.

Czarek schudł 30 kilo i napisał o tym książkę, zaprosił mnie z tej okazji na kolację, po prostu, żebyśmy coś zjedli. A najchętniej. Czarka uwielbiam, a jeść … no to po prostu pasjami.

Wczorajsze Karaoke pierwszy raz na dużej scenie, trochę inne, mniej niezobowiązujące. Wpadła „zupełnie niespodziewanie” Maryla Rodowicz, zaśpiewać „Ale to już było…” co wcześniej zaśpiewało sześć osób z sali. Publiczność i ja oszalałyśmy z zachwytu, ale to zupełnie naturalne, wejście Maryli to energia, blask, elektryczność, skupienie inna wartość, optymizm, każde słowo przez Nią zaśpiewane, każde najmniejsze, nawet najmniej ważne, wpada do serca i mózgu jak koralik i już tam zostaje na zawsze. Fenomen. Elektrownia atomowa największej mocy i znaczenia.

Magda Umer i Andrzej Poniedzielski w wielkiej formie, jak zwykle zaśpiewali …czemu Ty nie piszesz, wszak nie zepsuł mi się mail / napisz mi ze słowa dwa… , pierwszy raz w życiu publicznie śpiewało moje dziecko, czyli aktorka Maria w duecie z Rafałem Mohrem, odwiedziła nas też w teatrze z tej okazji moja mama, co się nieczęsto zdarza, no w ogóle było cudnie. Śpiewali Kasia Groniec, Ania Sroka i Robert Kudelski. Bawiliśmy się znakomicie.

Powoli zapominam o nartach.

Dobrego dnia.

© Copyright 2026 Krystyna Janda. All rights reserved.