Wakacje zimowe.
Czytam, czytam, czytam, czytam. Jeżdżę na nartach i myślę. Zastanawiam się. Nie jest pewne czy coś z tego myślenia wyniknie, nie mniej jest to stan błogości. Czas odpoczynku i czas refleksji. Oceniam na szczęście tylko samą siebie, nie innych. Robię rachunek sumienia za dwa ostatnie lata, które zmieniły moje życie.
Wszystkiego dobrego.