NAJLEPIEJ WSZYTSKIEGO W MIARĘ. Heraklit
Próbujemy „3 siostry” aktami, bez przerywania. Całość na razie trwa moim zdaniem trochę za długo. Każdy akt po 40 minut, tak jak go napisał Czechow. Mimo, że ja się nie nudzę, oglądam to z przyjemnością, i historię i postaci śledzę z wciąż napiętą uwagą, zastanawiam się czy zwykły widz „uliczny” może dziś być wystawiony na taką próbę?
A to trzeba grać nieśpiesznie, niepośpieszawszy…!!!
Ach, co to za literatura! Chwyta za gardło! Co za konstrukcja, co za charaktery! Tylko czy widzów dziś, a szczególnie młodzież, stać na 160 minutowa ofiarę dla Czechowa? Niezależnie od inscenizacji, która tu jest zwyczajnie klasyczna, wierna, dbała…?
Jestem szczęśliwsza ostatnio, zamieniłam słuchanie codziennych wiadomości radiowych na słuchanie walców rosyjskich wykonywanych przez orkiestry wojskowe. Istotna zmiana.
Dobrego dnia.